To jednak nie koniec zmian w branży turystycznej. Podobne kroki podjęły także inne firmy oraz przewoźnicy lotniczy.

Setki Polaków w regionie. Biuro uspokaja

Z ramienia Rainbow w krajach Bliskiego Wschodu — w Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich — przebywa obecnie kilkuset turystów. Biuro zapewnia, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco, a podróżni nie zostali pozostawieni sami sobie.

Reklama

"Wszyscy są bezpieczni i zakwaterowani w hotelach, a ich ubezpieczenia — o ile planowy czas trwania ich wyjazdu dobiegł końca — również zostały odpowiednio wydłużone" — przekazało biuro podróży Rainbow.

Firma podkreśla, że utrzymuje stały kontakt z partnerami operacyjnymi i instytucjami odpowiedzialnymi za sprawy zagraniczne.

"Pozostajemy w stałym kontakcie ze współpracującymi z nami przewoźnikami, lokalnymi partnerami i organami państwowymi odpowiadającymi za sprawy zagraniczne, celem zapewnienia naszym turystom bezpieczeństwa, spokoju w tym trudnym czasie i możliwie najlepszej opcji powrotu do kraju" — dodano w komunikacie.

Rainbow informuje również, że pracuje nad jak najszybszym powrotem klientów z Omanu, natomiast "klienci z Jordanii właśnie są w drodze do Polski".

Reklama

ITAKA i LOT reagują. Kolejne zawieszenia lotów

Wcześniej podobną decyzję ogłosiło biuro podróży ITAKA. — Od wtorku do 23 marca włącznie biuro podróży ITAKA zawiesza loty do Omanu — poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową wiceprezes spółki Piotr Henicz.

Jak informuje serwis businessinsider.com.pl, zmiany w rozkładach dotyczą także narodowego przewoźnika. Polskie Linie Lotnicze LOT odwołały rejsy do Dubaju do 6 marca oraz do Rijadu do 8 marca. Połączenia do Tel Awiwu pozostają zawieszone do 18 marca włącznie.

Zamknięte niebo nad regionem

Decyzje biur podróży i linii lotniczych są bezpośrednią konsekwencją eskalacji konfliktu po sobotnich nalotach na Iran przeprowadzonych przez USA i Izrael oraz późniejszym odwecie sił irańskich. W odpowiedzi wiele państw regionu zdecydowało się zamknąć swoją przestrzeń powietrzną dla ruchu cywilnego.

Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) poinformowała, że w regionie występuje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego. Tego typu komunikaty są traktowane przez przewoźników bardzo poważnie.

Zgodnie z międzynarodowymi procedurami bezpieczeństwa linie lotnicze są zobowiązane do analizy zagrożeń i mogą w każdej chwili zmienić trasy przelotów lub całkowicie zawiesić operacje w danym obszarze.

Co z prawami pasażerów?

W przypadku odwołania imprezy turystycznej z przyczyn nadzwyczajnych — takich jak konflikt zbrojny czy zamknięcie przestrzeni powietrznej — podróżnym przysługuje zwrot wpłaconych środków lub możliwość zmiany kierunku wyjazdu. Wynika to z przepisów o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, które wdrażają unijną dyrektywę w tym zakresie.

Jeśli turyści przebywają już za granicą, organizator ma obowiązek zapewnić im opiekę, zakwaterowanie oraz bezpieczny powrót do kraju. Wydłużenie ubezpieczenia czy dodatkowe noclegi w hotelu są standardową procedurą w takich sytuacjach.

Branża turystyczna w trybie kryzysowym

Eksperci rynku turystycznego podkreślają, że Bliski Wschód w ostatnich latach był jednym z dynamiczniej rozwijających się kierunków wyjazdowych dla Polaków — szczególnie Oman, Jordania i Zjednoczone Emiraty Arabskie, które uchodziły za względnie stabilne i bezpieczne.

Jednak w sytuacji nagłej eskalacji konfliktu nawet kraje dotąd postrzegane jako spokojne mogą zostać objęte ograniczeniami w ruchu lotniczym. Decyzje o odwołaniu wyjazdów mają przede wszystkim charakter prewencyjny i są podejmowane w oparciu o komunikaty międzynarodowych instytucji lotniczych oraz służb dyplomatycznych.