Firma Polturf organizująca od wielu lat w stadninie w Janowie Podlaskim (Lubelskie) Dni Konia Arabskiego i aukcję koni "Pride of Poland" rozwiązała umowę o organizacji tych imprez w 2016 r.

Rzecznik rządu zapewnił, że Dni Konia Arabskiego będą bardzo dobrze przygotowane. Dzisiaj Agencja Nieruchomości Rolnych zajmie w tym temacie stanowisko i przedstawi koncepcję dalszego działania - powiedział rzecznik rządu dziennikarzom w Sejmie.

Według Bochenka było wiele uwag co do treści umowy, która została zawarta między dyrektorami stadnin a przedstawicielami firmy Poltufr, która miała się zajmować organizacją Dni.

Uważam, że stadniny są dobrze zarządzane. To, co się wydarzyło w przeciągu kilku ostatnich miesięcy, to, że padły dwa konie, to jest coś nadzwyczajnego - podkreślił.

W marcu w stadninie w Janowie padły dwie klacze – Preria i Amra – należące do stadniny koni Halsdon Arabians, której właścicielką jest Shirley Watts, stała bywalczyni dorocznej aukcji koni arabskich Pride of Poland. Oba konie zostały niegdyś kupione przez Watts właśnie na aukcjach w Janowie. Konie padły prawdopodobnie z powodu skrętu jelit.

Według rzecznika rządu w ciągu ostatnich pięciu lat w tej stadninie padło prawie 50 koni. Nikt kompletnie o tym nic nie mówił - powiedział Bochenek.

My tak naprawdę nagłośniliśmy sprawę z dwoma ostatnimi upadkami koni z uwagi na to, że to jest Skarb Państwa i nam zależało na tym, żeby zbadać przyczynę śmierci tych koni, zależało nam na tym, by tę sprawę wyjaśnić. Natomiast Platforma Obywatelska i poprzedni dyrektorzy zamiatali tę sprawę pod dywan. To jest ta zasadnicza różnica: my doprowadzamy do transparentnego działania instytucji państwowych i zależy nam na tym, by takie sytuacje były od razu załatwiane przez odpowiednie organy państwa - zaznaczył rzecznik.

Doroczna aukcja Pride of Poland ma się w tym roku odbyć 15 sierpnia. Prezes stadniny w Janowie Podlaskim Marek Skomorowski powiedział w czwartek PAP, że aukcja się odbędzie. Nie ulega to żadnej wątpliwości. Nie tylko Polturf istnieje – dodał. Kilka godzin później okazało się, że to Międzynarodowe Targi Poznańskie zorganizują aukcję.

Bardzo nam zależy na jak najlepszym przygotowaniu aukcji; organizatorem tej aukcji będzie spółka w Janowie Podlaskim, a pod wykonawcą Międzynarodowe Tragi Poznańskie - poinformował prezes ANR, Waldemar Humięcki. Jestem przekonany, że aukcja odbędzie się na odpowiednim poziomie"- powiedział szef Agencji, oceniając, że MTP są sprawnym organizatorem różnych imprez. Aukcja została zaplanowana na 15 sierpnia.

Na aukcji zostanie wystawione 60 koni z hodowli państwowej oraz 5 właścicieli prywatnych. Lista koni przeznaczonych na aukcję już jest, wkrótce będzie robiony katalog koni - poinformował wiceprezes Agencji Karol Tylenda.

Wyjaśnił, że decyzja w sprawie organizacji aukcji zapadła przed dwoma tygodniami, prowadzone były rozmowy ze stadninami i kilkoma potencjalnymi operatorami. Zdecydowaliśmy z działem prawnym, że umowa z Polturfem zostanie wypowiedziana. Stało się to 26 kwietnia - poinformował Tylenda. Dodał, że w czwartek mecenas reprezentujący stadniny skutecznie dostarczył wypowiedzenie umowy.

Tylenda zaznaczył, że były bardzo duże trudności z kontaktowaniem się z właścicielką tej firmy, gdyż siedziba Polturfu znajduje się w mieszkaniu prywatnym i dostęp do niego jest utrudniony - jest ono zawsze zamknięte, a ochroniarz tłumaczy, że nikogo tam nie ma. Jak mówił, nie wyobraża sobie firmy, która operuje milionami złotych, a mieści się w prywatnym mieszkaniu.

Firma Polturf od kilkunastu lat organizowała w Janowie Podlaskim prestiżowe imprezy - Dni Konia Arabskiego i aukcję Pride of Poland, na której sprzedawane są wyhodowane w Polsce wysokiej klasy konie arabskie pochodzące z państwowych stadnin w Janowie, Michałowie oraz w Białce. W imprezach też mogą uczestniczyć prywatni hodowcy. W rekordowej aukcji, jaka odbyła się w Janowie Podlaskim w sierpniu 2015 r., za klacz Pepita uzyskano kwotę 1,4 mln euro.

O umowie z firmą Polturf, która znalazła się m.in. w raporcie z kontroli stadnin dokonanej przez CBA, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel mówił w marcu, że była "miażdżąco niekorzystna dla zarządów spółek (stadnin) i pracowników nadzoru właścicielskiego", „niekorzystna dla Skarbu Państwa"; była co roku przedłużana, a tryb jej zawarcia był nietransparentny.

Z raportu CBA – przedstawianego przez Jurgiela - wynikało, że w latach 2010-2014 firma Polturf odnotowała z tytułu organizacji imprez w Janowie wpływy wysokości 10 mln zł. W ub.roku otrzymała prowizję ze sprzedaży koni w wysokości 512 tys. euro (4,6 mln euro to łączne dochody ze sprzedaży). W ocenie CBA, zarówno sposób wyłaniania organizatora i konstrukcja umów prowadzi de facto do sprywatyzowania imprezy światowej rangi, jakimi są Dni Konia Arabskiego i przejęcia dochodów z tego tytułu, jak również 12 proc. dochodów ze sprzedaży koni arabskich przez stadniny - podkreślił Jurgiel.

Niekorzystne miały być też umowy dotyczące użytkowania terenu i obiektów stadniny przez firmę Polturf. Do 2013 r. stadnina w Janowie nie pobierała za to żadnych opłat, a od 2014 r. opłata wynosiła 15 tys. zł. W ocenie ANR wartość użytkowanego mienia była na tyle duża (teren, stajnie), że ówczesny zarząd stadniny (czyli odwołany w lutym prezes Marek Trela) powinien zapytać o zgodę na zawarcie takiej umowy ministra skarbu.

Właścicielka firmy Barbara Mazur na stronie internetowej poinformowała, że "w związku z brakiem jakiejkolwiek współpracy z obecnymi zarządami Stadnin, co uniemożliwia zorganizowanie imprezy na zakładanym poziomie", 26 kwietnia 2016 r. rozwiązała umowę. Utraciłam zaufanie do moich zleceniodawców - podkreśliła.