Dziennik Gazeta Prawana logo

Stajnia Augiasza w Janowie Podlaskim, czyli o co chodzi z aukcją Pride of Poland

22 kwietnia 2016, 06:00
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Koń
Koń/Shutterstock
Polityka? Znajomości? Pieniądze? O co chodzi w zamieszaniu z organizacją aukcji koni arabskich Pride of Poland, światowej sławy imprezy w Janowie Podlaskim? "Z naszej strony jest wola, by impreza w sierpniu się odbyła. Ale nie jestem w stanie powiedzieć, czy tak będzie" - mówi dziennik.pl Witold Strobel, rzecznik Agencji Nieruchomości Rolnych, gospodarz wydarzenia.

Pride of Poland to jedyna tego typu impreza na świecie. Przyciąga nie tylko zagranicznych kupców i hodowców z różnych zakątków globu - którzy nie wahają się płacić astronomicznych kwot za araby (nawet 1,4 mln euro; 2015 rok, klacz Pepita) - ale też przedstawicieli świata biznesu i prywatne osoby. Pierwszą aukcję jeszcze w 1969 roku zorganizował ówczesny dyrektor SK Janów Podlaski Andrzej Kryształowicz. Teraz od 2001 roku za sprzedaż koni odpowiada firma Polturf (istniejąca od 1997 roku), która działa na zlecenie trzech podmiotów: Stadniny Koni Janów Podlaski, Stadniny Koni Michałów i Stada Ogierów Białka, reprezentowanego przez Małopolską Hodowlę Roślin HBP. Problem w tym, że teraz współpraca zaczęła się psuć. Poszło o zgłaszanie koni do udziału w aukcji.

- mówi dziennik.pl Barbara Mazur, właścicielka firmy Polturf. Dopytywana, czy kontaktowała się ze stadninami, potwierdza (). Te jednak - według jej relacji - nie zareagowały.

Co na to przedstawiciele stadnin? Janów Podlaski na pytania nie odpowiada. - napisał jeszcze w poniedziałek Mateusz Leniewicz-Jaworski, członek zarządu. I zamilkł. 

Bardziej rozmowny był dyrektorStadniny Ogierów Białka. - zapewnia. Ale już Małopolska Hodowla Roślin, której stadnina podlega, poprosiła o maila z pytaniami, po którym zaległa cisza. Anna Burek, dyrektor ds. operacyjnych MHK:

Anna Durmała, prezes Stadniny Koni Michałów: - Michałów na tegoroczną aukcję chce wystawić około 20 koni – przypis red.Z pytaniami odsyła do rzecznika Agencji Nieruchomości Rolnych.

"My jako gospodarz jesteśmy niedoinformowani"

Witold Strobel, rzecznik Agencji Nieruchomości Rolnych, gospodarza wydarzenia, jest zdziwiony zamieszaniem. - oburza się. 

Ale nawet jeśli zgłoszenia do Polturfu trafiłyby jeszcze w tym miesiącu, to szanse na przygotowanie aukcji na dotychczasowym poziomie są małe. Zabrakłoby czasu m.in. na przygotowanie pełnego katalogu z informacjami o rodowodzie i karierze koni, a także na zorganizowanie sesji zdjęciowych i nagranie filmów wideo. Zgodnie z umową konie można było zgłaszać do 20 marca. Według Barbary Mazur, listę od ANR Polturf miał dostać po dopiero w drugim tygodniu kwietnia.

Co więc teraz? - zastanawia się właścicielka Polturfu.

Do 20 marca do udziału w aukcji zgłoszono jedyne 14 koni - wszystkie od osób prywatnych. Jednak aukcja w Janowie Podlaskim została wymyślona przede wszystkim po to, żeby sprzedawać konie ze stadnin państwowych - dotychczas był ich około 50 rocznie. Tylko niewielka część miejsc była do tej pory użyczana wystawcom prywatnym.

Czy w tej sytuacji Pride of Poland się odbędzie? - odpowiada krótko Barbara Mazur. - - dopytuję.odpowiada Mazur

Drugie dno

Ale jest i drugie dno tej sprawy - umową z Polturfem zainteresowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Kilka tygodni temu minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, przedstawiając raport z kontroli, mówił na konferencji, że umowa była . Jak wyliczał, chodziło m.in. o niegospodarność, która miała się wyrażać w podpisaniu umowy z firmą Polturf. Szef resortu podkreślał przy tym, że .

Przy okazji wyszło na jaw, że organizacja aukcji to całkiem intratny interes. Wedle raportu, między 2010 a 2014 do firmy Polturf z tytułu przygotowania imprez trafiło 10 mln zł. Sama prowizja od sprzedaży koni to ponad pół miliona złotych.

(ich elementem jest Pride of Poland - przyp. red.)- mówił też dziennikarzom Krzysztof Jurgiel. - - zaznaczał.

(główny specjalista ds. hodowli koni w ANR - red.) odpowiada Barbara Mazur. I podkreśla: -

Sprawa ma jednak ciąg dalszy, bo 7 kwietnia kancelaria prawna reprezentującą trzy stadniny wysłała pismo do Polturfu - chciała renegocjować umowę i wyjaśnić sporne kwestie. Pismo miało jednak pozostać bez odpowiedzi.

Witold Strobel z Agencji Nieruchomości Rolnych przypomina, że jeszcze trzy lata temu stadnina w Janowie za użytkowanie terenu i obiektów (np. stajni) przez Polturf nie pobierała żadnych opłat, a od 2014 roku kwota ta wynosiła ledwie 15 tys. zł. - - uzupełnia rzecznik ANR. Tymczasem w dokumentach Agencji można wyczytać, że poprzedni zarząd mógł w ogóle o taką zgodę nie wystąpić. A to z kolei może oznaczać, że umowy są nieważne.

Strobel jednak wierzy w porozumienie. -przyznaje

Pride od Poland planowana jest na 16 sierpnia w Janowie Podlaskim.

W lutym 2016 roku Agencja Nieruchomości Rolnych odwołała prezesów: Stadniny Koni w Janowie Podlaskim - Marka Trelę i Stadniny Koni Michałów - Jerzego Białoboka. Zwolnienia objęły też samą Agencję. Ze stanowiskiem pożegnała się m.in. Anna Stojanowska, a wcześniej również prezes Leszek Świętochowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj