Przypomnijmy, Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność” zawiadomiła prokuraturę, że do promocji warszawskiego "czarnego protestu" bezprawnie wykorzystano logo związku – chodzi o nawiązanie na jednym z plakatów promujących marsz do słynnego posteru Solidarności "W samo południe". Zawiadomienie trafiło do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Prokuratura prowadzi czynności sprawdzające i szuka organizatorów protestu.

Zagrywka polityczna

Uczestnicy "czarnego protestu" uznają działania prokuratury za "zagrywkę polityczną". Dlatego postanowili odpowiedzieć na nie w nietypowy sposób. W internecie umieścili specjalną petycję, w której donoszą… sami na siebie.

- W odpowiedzi na pytanie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która po doniesieniu "Solidarności" ws. rzekomo nielegalnego wykorzystania jej znaku, domaga się personaliów organizatorek i organizatorów Ogólnopolskiego Strajku Kobiet (Czarnego Poniedziałku) 3 października 2016 r. w Warszawie, uprzejmie donoszę, że to ja, wraz z podpisanymi pod tą petycją osobami, organizowałam(‐em) Czarny Poniedziałek w Warszawie i każdym innym miejscu, które jest lub stanie się obiektem zainteresowania prokuratury – głosi petycja.

Od wtorku podpisało się pod nią już prawie 5000 osób.