Minister rozmawiał w Żaganiu (Lubuskie), gdzie znajduje się dowództwo 11 LDKPanc., z dowódcą sił lądowych USA w Europie gen. Benem Hodgesem o rozmieszczeniu wojsk amerykańskich w Polsce od początku 2017 r. Żołnierze z USA mają trafić między innymi do tego garnizonu.

Na konferencji prasowej Macierewicz był pytany, czy prawdą informacje, które można usłyszeć w Żaganiu, że jeden z batalionów czołgów ma zostać przeniesiony na wschód kraju. - Właśnie, dlatego, że w Żaganiu będą stacjonowały wojska amerykańskie będziemy mogli wzmocnić naszą flankę wschodnią przez dyslokację niezbędnych sił na wschód od Wisły. Tak to jest prawda, takie decyzje zostały podjęte i będą zrealizowane - odpowiedział szef MON.

Dodał, że Żagań jest niezwykle atrakcyjnym miejscem dla wojsk polskich i amerykańskich.

Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz wyjaśnił, że batalion zostanie przesunięty do garnizonu w Warszawie-Wesołej, gdzie stacjonuje 1 Brygada Pancerna.

Minister nie powiedział, z której brygady będzie wydzielony batalion, który trafi na wschód Polski. W skład 11 LDKPanc. wchodzą dwie brygady kawalerii pancernej - 10 BKPanc. w Świętoszowie (Dolnośląskie) i 34 BKPanc. w Żaganiu. Obie są wyposażone w czołgi Leopard 2 produkcji niemieckiej. W Świętoszowie są to wozy w wersji A4, w Żaganiu - A5.

1 BPanc. jest wyposażona w czołgi PT-91 Twardy - wyprodukowane w Polsce w oparciu o radzieckie T-72.

Obecny szef MON wielokrotnie krytykował rozmieszczenie jednostek Wojska Polskiego, których większość znajduje się w zachodniej części Polski. Zapowiadał też wzmocnienie ściany wschodniej. We wschodnich województwach - lubelskim, podkarpackim i podlaskim - powstają też pierwsze brygady Wojsk Obrony Terytorialnej, nowego rodzaju sił zbrojnych, który ma zostać powołany od początku 2017 r. (ustawa w tej sprawie czeka na podpis prezydenta). Po wybuchu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego zwiększenie ukompletowania jednostek wojskowych na wschodzie kraju zapowiadał również poprzedni rząd.