Według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej - Państwowego Instytutu Badawczego w nocy z poniedziałku na wtorek w południowej i zachodniej części Polski mogą wystąpić przymrozki. Najmocniej temperatura spadnie w Śląskiem, Małopolskiem i Podkarpackiem, gdzie w rejonach podgórskich może sięgnąć -6, -7 stopni Celsjusza. Nieco mniejsze przymrozki, od -1 do -3 stopni przy gruncie, IMGW-PIB prognozuje w województwach: wielkopolskim, zachodniopomorskim, lubuskim, dolnośląskim, świętokrzyskim i łódzkim.

W nocy z poniedziałku na wtorek w północnych regionach może spaść śnieg.

IMGW wydał ostrzeżenia

We wtorek będzie jeszcze zimniej. Synoptycy przewidują w ciągu dnia nie tylko deszcz, ale również deszcz ze śniegiem, głównie w północnej i południowej części kraju. Temperatura maksymalna wyniesie od 5 do 9 stopni Celsjusza.

IMGW wydało prognozę zagrożeń związaną z przymrozkami aż dla 14 województw, z wyjątkiem lubuskiego i zachodniopomorskiego. Temperatura w nocy będzie wynosić od -3 stopni Celsjusza do 0, a w rejonach podgórskich nawet -6 stopni.

W nocy ze środy na czwartek przymrozki mogą powrócić w trzech województwach - śląskim, małopolskim i podkarpackim.

Zagrożone jabłka i gruszki

- Najbardziej narażone na skutki przymrozków są teraz te drzewa, które są w pełni kwitnienia, czyli jabłonie i grusze - powiedział dyrektor Rolniczo-Sadowniczego Gospodarstwa Doświadczalnego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w Przybrodzie Filip Mazur. - Jeżeli przymrozki wystąpią na terenie całej Polski, na pewno owoce będą droższe i będzie ich dużo mniej - zaznaczył.

Zagrożony jest też kwitnący rzepak i kiełkujące buraki cukrowe oraz kukurydza. - To dla nich najgorszy moment na przymrozek - podkreśla Mazur. Kwitnienie kończą obecnie czereśnie i brzoskwinie, którym już wcześniej tej wiosny zaszkodził mróz. - Straty wynoszą od 30 do 50 proc. w różnych gatunkach - ocenia Mazur.

Przymrozki powodują nie tylko zniszczenia kwiatów. - Jeśli jest zimno i mokro, pszczoły nie są tak aktywne, jak być powinny w czasie kwitnienia i przez to może być mniej owoców. Nie pamiętam maja, żeby tak długo było zimno i deszczowo. Ten rok wyróżnia się negatywnie - ostrzega przyrodnik.

Jak chronić drzewa

Sadownicy nie są bezradni. Jak wyjaśnia Filip Mazur, mogą ochronić kwitnące drzewa przed skutkami przymrozków, jeśli temperatura nie spadnie na wysokości 2 metrów (a więc kwiatów w sadach) poniżej -3 stopni C. Stosowane metody to np. opryskiwanie drzew specjalnym środkiem chroniącym przed uszkodzeń mrozu, zadymianie - czyli wypełnienie sadu ciepły powietrzem, wstawienie między drzewa ogrzewaczy powietrza lub przeciwnie - polewanie ich wodą, bo kontakt z lodem o temperaturze 0 st. C jest dla rośliny bezpieczniejszy niż niższe temperatury.

- To wszystko zadziała, jeśli będzie do -3 stopni. Jeśli będzie niższa temperatura, raczej nie jesteśmy w stanie uchronić roślin - mówi Filip Mazur. Przypomina, że kilka lat temu, kiedy temperatury spadły aż do -8 stopni Celsjusza, udało się np. uratować tylko te drzewka, które znajdowały się w najbliższym sąsiedztwie dymiących słomianych wiechci.