Za ułatwieniem dostępu do broni palnej wyraźnie częściej opowiadają się mężczyźni, a także młodsi badani (poniżej 35 roku życia). Ten postulat częściej popierają także ci, którzy sami mają bezpośredni lub pośredni kontakt z bronią palną (za ułatwieniem dostępu do niej opowiada się 21 proc. spośród nich, a ścisłe ograniczenie popiera 75 proc.).

Na pytanie, jaki byłby skutek uproszczenia przepisów 79 proc. przewiduje, że liczba obywateli posiadających broń palną zwiększyłaby się. 11 proc. sądzi, że nie wpłynęłoby to na liczbę obywateli posiadających broń palną.

Zdaniem 90 proc. respondentów upowszechnienie posiadania broni palnej przyczyniłoby się do zwiększenia liczby wypadków z użyciem broni; 83 proc. uważa, że zwiększyłaby się liczba zabójstw. Według 73 proc. liberalizacja prawa przyczyniłaby się do ograniczenia przestępczości (21 proc. jest innego zdania); zdaniem 61 proc. przyczyniłoby się do wzrostu bezpieczeństwa (30 proc. jest odmiennego zdania).

Badani, którzy opowiadają się za zliberalizowaniem prawa dostępu do broni, znacznie lepiej oceniają możliwe skutki upowszechnienia posiadania broni palnej. 96 proc. z nich uważa, że przyczyniłoby się to do wzrostu poczucia bezpieczeństwa, a 66 proc. sądzi, że takie zmiany skutkowałyby ograniczeniem przestępczości. Jedynie 38 proc. z tej grupy twierdzi, że wzrosłaby liczba zabójstw, a 71 proc. - że zwiększyłaby się liczba wypadków z użyciem broni palnej.

85 proc. deklaruje, że nie starałaby się o pozwolenie na broń, gdyby procedura jego uzyskiwania została uproszczona (66 proc. opowiedziało się za opcją "zdecydowanie nie", 19 proc. wybrało opcję "raczej nie"); zwolenników w tej grupie badanych jest 13 proc. (7 proc. wybiera odpowiedź "raczej tak", a 6 proc. jest zdecydowanie przekonanych, że chcieliby uzyskać takie uprawnienia).

Relatywnie najczęściej taką chęć wyrażają ludzie młodzi (22 proc. osób w wieku od 25 do 34 lat i 34 proc. badanych w wieku od 18 do 24 lat), a także zdecydowanie częściej mężczyźni (21 proc.) niż kobiety (5 proc.). O pozwolenie wystąpiłoby 65 proc. osób uważających, że przepisy o dostępie do broni należy zliberalizować.

Głównym powodem, jaki wymieniają osoby deklarujące, że starałyby się o pozwolenie, jest chęć posiadania broni do samoobrony (46 proc., czyli 6 proc. ogółu badanych); ochrona miru domowego (21 proc., czyli 3 proc. ogółu) oraz na zamiar sportowego uprawiania strzelectwa (13 proc., czyli 2 proc. ogółu).

Według 73 proc. badanych, liberalizacja procedur spowodowałaby zwiększenie liczby osób posiadających broń; 11 proc. ocenia, że nie wpłynęłoby to na liczbę obywateli ją posiadających.

Wśród badanych przez CBOS 4 proc. ma osobisty kontakt z bronią (posiada ją lub używa w pracy, na strzelnicy lub w czasie polowania), a 29 proc. zna osobiście kogoś, kto posiada broń. Badani w znacznej większości uważają, że dziś w Polsce trudno jest zdobyć pozwolenie na broń (53 proc.), a według 16 proc. jest to łatwe. 31 proc. nie ma w tej kwestii zdania.

CBOS podkreśla, że gdy w kwietniu br. badał tę kwestię, 89 proc. badanych twierdziło, że Polska jest miejscem bezpiecznym do życia, a 95 proc. dobrze oceniało bezpieczeństwo w swojej najbliższej okolicy.

W październikowym badaniu CBOS pytał o poczucie zagrożenia przestępczością, by zobaczyć, w jaki sposób jest ono powiązane z opiniami dotyczącymi dostępu do broni palnej. Większość Polaków (62 proc., w kwietniu było to 60 proc.) nie obawia się, że sami padną ofiarą przestępstwa, a nieco mniej (ale również ponad połowa: 55 proc., w kwietniu 52 proc.) nie żywi takich obaw w odniesieniu do swojej najbliższej rodziny.

W sumie niespełna połowa badanych (49 proc.) deklaruje, że obawia się, iż ofiarą przestępstwa padną oni sami lub ktoś z ich najbliższej rodziny. 8 proc. ogółu respondentów bardzo się tego obawia.

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face to face) wspomaganych komputerowo (CAPI) między 5 a 12 października 2017 roku na liczącej 948 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.