Zdaniem jezuity o. Batorskiego, coraz więcej ludzi nie nosi przy sobie gotówki.  - Sam nie używam gotówki, to dla mnie niepraktyczne. Nieraz byłem świadkiem sytuacji, kiedy wierni nie mieli przy sobie pieniędzy i źle czuli się z faktem, że nie mogą złożyć ofiary - podkreślił.

Jak zaznaczył, problemem jest zwłaszcza to, że w Jastrzębiej Górze zlikwidowano filię banku i w pobliżu nie ma bankomatu - najbliższy znajduje się 5 km dalej, we Władysławowie. - To problem zwłaszcza dla turystów, których w sezonie jest w Jastrzębiej Górze wielu - wyjaśnił.

O. Batorski zapewnia, że nie będzie chodził z terminalem po kościele w trakcie mszy św. Każdy, kto zechce, będzie mógł złożyć ofiarę w zakrystii lub kancelarii parafialnej.

W jego ocenie, niedługo taka praktyka stanie się w Kościele katolickim powszechna. - Pewien bank zrobił kiedyś prototypy koszyków z terminalami. Jego przedstawiciele zgłosili się do zakonu jezuitów z prośbą, by to rozwiązanie przetestować. Wtedy się na to nie zdecydowaliśmy, bo nie mieliśmy pewności, w jakim kierunku sytuacja się rozwinie. Dzisiaj wszyscy wszędzie pytają, czy można zapłacić kartą, to już nie jest nowinkarstwo, tylko powszechna praktyka, dlatego sądzę, że sytuacja dojrzała do takiego rozwiązania - ocenił.