Komunikat z apelem zamieszczono na stronie internetowej SSP "Iustitia". Wezwanie ma związek z przepisami ustawy o Sądzie Najwyższym dot. zasad przechodzenia sędziów SN w stan spoczynku.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, czyli 3 lipca, w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni jednak dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

"Iustitia" zaapelowała do prawników o udział w demonstracjach przed Sądem Najwyższym, które odbędą się we wtorek i środę. "3 i 4 lipca chcemy dać wsparcie sędziom Sądu Najwyższego. Prosimy Was abyście w tych dniach zjawili się na placu Krasińskich. Zapraszamy sędziów, prokuratorów, adwokatów i radców prawnych, członków stowarzyszeń prawniczych i organizacji pozarządowych. 3 lipca o godzinie 20. spotykamy się na placu Krasińskich. 4 lipca o 8. rano chcemy być z nimi, pojawmy się, zabierzmy nasze togi, aby pokazać, że wszyscy prawnicy wspierają obronę prawa" - czytamy komunikacie.

Jak zaznaczono, każdy sędzia swoim orzecznictwem udowadniał wielokrotnie przestrzeganie standardów zawartych w konstytucji. "Dziś nadszedł czas, aby to zamanifestować przychodząc pod budynek Sądu Najwyższego. W środę chcemy utworzyć symboliczny łańcuch wsparcia, który obejmie budynek sądu, a samym sędziom da odwagę w zmierzeniu się z próbą bezprawnego odwołania ich. Będą tam również media, spodziewamy się też tysięcy Polaków, nie może tam również zabraknąć sędziów z sądów różnych szczebli i przedstawicieli zawodów prawniczych" - głosi komunikat.

Podkreślono też, że w tych dniach władze mogą blokować dostęp do budynku Sądu Najwyższego i utrudniać wykonywanie obowiązków przez sędziów tego sądu. "Jak wiadomo od momentu uchwalenia ustaw, władza polityczna chce, wbrew zapisom konstytucji, za pomocą zwykłej ustawy wprowadzić zależnych od niej sędziów do składu sędziów Sądu Najwyższego. Nie godzimy się na to. Dotychczasowy skład, niezależnie od indywidualnych ocen, jest ostatnią ważną instytucją, która stoi na straży porządku prawnego w Polsce" - czytamy w apelu "Iustiti"

Na dzień 3 lipca w SN będzie 73 sędziów, spośród których 27 osiągnęło wiek, w którym zgodnie z nową ustawą o SN przechodzą w stan spoczynku. Spośród tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na podstawę prawną nowej ustawy o SN złożyło 9. Natomiast w 7 kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także zaświadczeń o stanie zdrowia.

Wniosku do prezydenta ws. dalszego zajmowania stanowiska sędziowskiego i funkcji prezesa SN nie złożyła I Prezes Sądu Najwyższego sędzia Małgorzata Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia. Gersdorf informowała, że "nie złożyła i nie złoży" takiego wniosku. - Konstytucja gwarantuje mi to stanowisko, bardzo zaszczytne, na sześć lat i nie widzę powodu, żebym miała zgłaszać się do władzy wykonawczej z prośbą, to w ogóle nie wchodzi w grę - mówiła Gersdorf.

W poniedziałek w związku z przepisami ustawy o Sądu Najwyższego dotyczącymi zasad przechodzenia sędziów SN w stan spoczynku Komisja Europejska rozpoczęła wobec Polski procedurę w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. KE wysłała do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia dot. ustawy o SN. Władze w Warszawie mają miesiąc, aby odpowiedzieć na wezwanie KE do usunięcia uchybienia.

Według KE brak jest kryteriów, którymi ma się kierować prezydent podejmując decyzję o zgodzie na przedłużeniu zajmowania stanowiska sędziego SN. Ponadto - według KE - nie ma też możliwości przeprowadzenia kontroli sądowej takiej decyzji.

Jak podano w poniedziałkowym komunikacie, Komisja jest zdania, że środki te naruszają zasadę niezależności sądownictwa, w tym zasadę nieusuwalności sędziów, a tym samym Polska nie wypełnia swoich zobowiązań wynikających z określonych przepisów Traktatu o UE i Karty praw podstawowych UE.