Ksiądz z Olkusza fałszował pieniądze
17 banknotów stu- i pięćdziesięciozłotowych zdążył wyprodukować wikary z jednej z olkuskich parafii, a 14 wydać, zanim wpadł w ręce policji. Ksiądz nie był biegły w sztuce fałszerskiej, bo pieniądze drukował na drukarce laserowej. Teraz grozi mu 25 lat więzienia.
- Ci bandyci pobili księdza
- Utopił półtora miliona w fałszywych obrazach
- Fałszywe euro z Belgradu
- Chciał wyłudzić 360 miliardów dolarów
- Ksiądz chciał, by zabić jego dziecko
- MSZ może oddać Order Orła Białego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wikary Tomasz S. tłumaczył, że wpadł na pomysł podrabiania banknotów, gdy na stacji benzynowej wydano mu kilka "fałszywek". Nie wykazał się jednak pomysłowością, bo pieniądze najpierw skanował, a potem drukował na drukarce laserowej - pisze "Polska Gazeta Krakowska".
Na początku wszystko szło jak po maśle. Ksiądz wyprodukował 17 sztuk stu- i pięćdziesięciozłotówek. 14 zdążył puścić w obieg. Wpadł w jednym ze sklepów na Śląsku. Sprzedawca zorientował się, że dostał "trefny" banknot i zaalarmował policję.
Fałszerzowi grozi teraz 25 lat więzienia. Wkrótce ruszy jego proces. Do wydania wyroku biskup sosnowiecki wysłał go na urlop i nie pozwala na kontakty z wiernymi.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!