Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Herszt porywaczy Olewnika był agentem MO?

2008-06-11 | Ostatnia aktualizacja: 18:33 | Komentarze: 0 | skomentuj

Szef bandy, która porwała i zabiła Krzysztofa Olewnika, mógł być konfidentem milicji. "Gazeta Wyborcza" odkryła poszlaki, które wskazują na związki Wojciecha Franiewskiego ze służbami PRL. Ale gangster już nie wyjaśni, czy te kontakty pomogły mu w porwaniu Olewnika. Powiesił się w więziennej celi.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zdaniem kryminologa profesora Andrzeja Rzeplińskiego nie można wykluczyć, że Franiewski współpracował z milicją - pisze "Gazeta Wyborcza". Gangster był zawodowym kryminalistą. Z 45 lat życia 15 spędził w więzieniu. Jednak żadnego wyroku nie odsiedział do końca. Wciąż dostawał przepustki, wciąż zwalniali go przed terminem, chociaż uciekał z więzień, policyjnych aresztów, konwojów, a nawet Komendy Głównej MO. Dowodził nawet buntem więźniów we Wronkach latem 1989 roku.

Gangster zaplanował i zorganizował w 2001 roku porwaniem syna przedsiębiorcy mięsnego spod Płocka. Wpadł w styczniu 2006 roku. Wsypali go kompani. Jeden z nich, Sławomir Kościuk, zeznawał: "Wojtek był spokojny o to, że policja stoi w miejscu" - pisze "Gazeta Wyborcza". Były prokurator krajowy Janusz Kaczmarek uważa, że współpraca grupy przestępców z policją jest wielce prawdopodobna.

Franiewski nie zdążył opowiedzieć prokuratorom o swoich kontaktach z policją. Zabrał tajemnicę do grobu. W 2007 roku powiesił się w areszcie, zanim ruszył proces porywaczy.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «