Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Gwałcili dzieci. Prokurator: Nie ma sprawy

2008-08-12 | Ostatnia aktualizacja: 18:41 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zwyrodniali dorośli. Bezmyślna prokuratura. I trójka maleńkich dzieci: dwie dziewczynki - jedna ma siedem, druga dwa lata - i chłopiec, pięciolatek. Gwałcone, bite, poniżane przez własnych rodziców i ich znajomych. Gdy sprawa trafiła do prokuratury, ta ją umorzyła. Na szczęście znależli się ludzie, którzy postanowili walczyć o dobro dzieci.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

O życie i zdrowie dzieci - jak informuje "Gazeta Wyborcza" walczą teraz lekarze. To oni, po umorzeniu śledztwa przez prokuraturę rejonową w Kartuzach, poprosili o pomoc prokuratora okręgowego w Gdańsku, Dariusza Różyckiego. "Zbadamy sprawę od nowa, bardzo szczegółowo" - obiecuje na łamach "GW".

Dzieci wychowywały się na wsi niedaleko Kartuz. Matka jest chora na schizofrenię. Ojciec od dawna jest alkoholikiem. Dramat dzieci wyszedł na jaw przypadkiem. Najstarsza dziewczynka zwierzyła się z tego, co robi jej ojciec jednemu z rodzeństwa.

Sąd przekazał dzieci rodzinie zastępczej. Nowi opiekunowie, zaniepokojeni zachowaniem maluchów, postanowili poddać je badaniom. Około dwóch tygodni temu dzieci trafiły na obserwację do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku.

Lekarze byli wstrząśnięci. Siedmiolatka wyznała psychologowi, że do łóżka kładł się z nią nagi tata. Z jej słów wynika, że była gwałcona. Mamę pochłaniały w tym czasie prace domowe. Tata po wszystkim podkreślał, żeby nikomu nic nie mówić. Do domu przychodzili też znajomi rodziców, którzy robili "to samo, co tata" i "inne rzeczy".

Biegli psycholodzy i psychiatrzy stwierdzili objawy świadczące, że dzieci były poddawane "niewyobrażalnemu urazowi fizycznemu, psychicznemu i seksualnemu od najmłodszych miesięcy życia" u całej trójki maluchów...

Niestety, prokuratura rejonowa w Kartuzach uznała, że nic się nie stało... i sprawę umorzyła.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «