Atak nożem na Uniwersytecie Jagiellońskim
Nikt nie potrafi zrozumieć, co stało się w uniwersyteckiej czytelni i dlaczego student prawa zaatakował siedzącego obok chłopaka. W pewnym momencie wyjął wojskowy bagnet i zaczął dźgać ofiarę w okolice szyi. Nie znał człowieka, którego postanowił zabić. "Wybrałem najsilniejszego" - mówi niedoszły morderca. Ale dlaczego go zaatakował? Tego już nie wie.
- Polak skazany na 20 lat za zabójstwo Belga
- Dlaczego ojciec zamordował trzech synów
- 14-latek wśród zabójców przechodnia
- Matka chciała zadźgać syna nożem
- 16-latek rzucił się z nożem na partnerkę
- 15-letni nożownik oskarżony o zabójstwo
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokurator już postawił zarzut usiłowania zabójstwa 21-letniemu studentowi prawa Jarosławowi J., który wczoraj zaatakował nożem innego studenta w czytelni wydziału prawa i administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jarosław J. wyjął nóż i rzucił się na siedzącego obok chłopaka, zadając mu ciosy w okolice szyi i obojczyka. Zaatakowany osłaniał się rękami. Przeżył atak. Ciężko ranny trafił szpitala.
Napastnik został zamknięty w czytelni do przyjazdu policji. Nie znał swojej ofiary,. Mógł ją co najwyżej znać z widzenia.
Jarosław J. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Powiedział, że bagnet wojskowy kupił dwa tygodnie wcześniej przez internet. Był mu potrzebny "dla własnej obrony". Poszedł po zajęciach do czytelni, żeby się uczyć. Nagle "wybrał tam najsilniejszego, bo nie chciał skrzywdzić słabszego" i zaatakował. Po co? Tego już nie potrafił wyjaśnić.
Prokuratura prawdopodobnie zwróci się do biegłych o przebadanie Jarosława J. Za usiłowanie zabójstwa grozi mu kara od 8 lat więzienia do dożywocia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!