Stacja właśnie kończy casting na uczestników programu. Zgłosiło się kilka tysięcy osób. W piątek ruszyły nagrania próbne. Teleturniej jest oparty na amerykańskim formacie "The moment of truth". Podjęcie decyzji o jego realizacji poprzedziły długie konsultacje wśród szefów Polsatu. Program miał się pojawić jesienią, ale emisję odłożono. Wszystko dlatego, że na całym świecie podczas nadawania "The moment of truth" skandal gonił skandal.

Zasady programu "Moment prawdy” są proste. Prowadzący zadaje podłączonemu do wykrywacza kłamstw zawodnikowi serię osobistych pytań. Niektóre z nich będą bardzo intymne - np. czy zdradziłeś swojego męża, czy masz ochotę na seks z przyjaciółką swojej żony, albo czy nie żałujesz, że żyjesz z obecnym, a nie z byłym chłopakiem.

Uczestniczka kolumbijskiej edycji przyznała się, że wynajęła płatnego zabójcę, który miał zabić jej męża. W rezultacie mąż przeżył, a emisję show czasowo zawieszono. W USA największym echem odbiła się sprawa Lauren Cleri, która miała odpowiedzieć na pytanie zadane w studio przez jej byłego chłopaka: "Czy nie uważasz, że to ja powinienem być teraz twoim mężem?" Lauren odpowiedziała: "Tak". Wygrała 100 tys. dolarów. Zszokowany mąż mimo wszystko pozwolił jej grać dalej. Następne pytanie brzmiało: "Czy od czasu ślubu kiedykolwiek miałaś kontakty seksualne z kimś innym niż twój mąż?" Lauren znów podpowiedziała: "Tak". Poległa na ostatnim pytaniu: "Czy uważasz, że jesteś dobrą osobą?" Powiedziała, że tak. Wariograf wskazał, że skłamała. Ze studia wyszła bez nagrody.

Pomysłodawca show, Howard Schultz tłumaczy zasady programu: "Mamy pewne granice. Nie poruszamy sfery dotyczącej dzieci, poza tym każdy uczestnik może liczyć na ochronę psychologa i w każdej chwili może się wycofać. To tylko gra" - mówi Schultz. Amerykanin czuwa nad przygotowaniem polskiej edycji. Wszystkie pytania będą zadawane przy udziale bliskich uczestnikowi osób: żony, męża, chłopaka czy dziewczyny. Nagradzana będzie jedynie prawidłowa odpowiedź. Jak wysoko - tego władze Polsatu nie chcą ujawnić.

W amerykańskiej stacji Fox program zadebiutował rok temu. Od razu wywołał burzę. Jego uczestnicy mogą wygrać 500 tys. dolarów, jeśli tylko odpowiedzą prawdziwie na 21 pytań.