Jagoda: będzie tylko gorzej
”Prawda jest taka, że większość mojego rocznika gnieździ się w ciasnych kawalerkach, domach studenckich, zalewa zupki w proszku i kuje po nocach czekając na lepsze jutro” - mówi studentka dziennikarstwa.
- Młodzi chcą argumentów, nie świńskich łbów
- Kręcił mnie Kapitan Jastrząb
- Optymiści? Raczej egoiści
- Jacy jesteśmy? My, pokolenie 89
- Nie dajmy się wrzucić do jednego worka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jagoda, studentka dziennikarstwa, rocznik 1989:
”Nie zgodzę się z twierdzeniem, że żyjemy w fajnych, lepszych czasach. Ponadto uważam, że naszym rodzicom było łatwiej niż nam wkraczać w dorosłość, byli bardziej samodzielni, ich zawody i zarobki dawały możliwość zakupu własnego mieszkania, samochodu, posiadania dzieci. Dziś jest ciężej. Przed pokoleniem 89 stoi wielkie wyzwanie, nie wielka szansa. Musimy się kształcić, już nie wystarcza matura. Ale kogo w obecnych czasach stać na studia? Znam rodziców, którzy wypruwaja sobie żyły pracując na dwie zmiany, by utrzymać dziecko w wielkim mieście. Prawda jest taka, że większość mojego rocznika gnieździ się w ciasnych kawalerkach, domach studenckich, zalewa zupki w proszku i kuje po nocach czekając na lepsze jutro.
Niestety nikt nas nie zapewni, że za 5 lat będziemy mieli dobrą pracę i zadowalające zarobki. Skrót mgr przed nazwiskiem niewiele zmieni, jeśli nie mamy stryja prawnika, cioci lekarza, kuzyna w redakcji, nie pochodzimy z zamożnej rodziny i/lub dużego miasta.
Pokolenie 89 nie wkracza w dorosłość pozbawione kompleksów wobec Zachodu. Zawsze zazdrościliśmy i będziemy zazdrościć chociażby systemu szkolnictwa USA czy GB. Tam nacisk kładzie się na konkretne zainteresowania i pasje jednostki. My, polskie pokolenie 89, mamy zaśmiecone umysły pełne niepotrzebnych wzorów, pojęć, definicji. Kosztując wszystkiego po trosze nie byliśmy w tanie skosztować niczego dokładnie. Zostaliśmy skrzywdzeni przez system szkolnictwa. Jesteśmy w pewnym stopniu upośledzeni społecznie.
Nie widzę kolorowo naszej przyszłości. Będzie jeszcze gorzej. Jeśli nie wygramy w totolotka, nie odziedziczymy fortuny, to nie będziemy mieć własnego domu, wymarzonego samochodu, rasowego psa, a już na pewno nie będzie nas stać na dzieci. Zresztą po co mają rodzić się kolejne pokolenia bez szans na lepsze jutro?”





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!