Premier: Mamy nieformalne potwierdzenie tragedii
Mamy płynące z Pakistanu ciągle nieformalne potwierdzenie, że jednak ta tragedia się wydarzyła - powiedział premier Donald Tusk o uprowadzonym we wrześniu inżynierze Geofizyki Kraków. Rano polskiego czasu porywacze poinformowali, że Polak został ścięty, bo nie spełniono ich żądań.
- Tusk: Polski rząd nie płaci okupów!
- Dowódca talibów: Ścięliśmy głowę Polakowi
- Były szef GROM: Rząd popełnił błędy
- "Polscy żołnierze powinni powiesić porywaczy"
- W Pakistanie zostało niewielu Polaków
- Kuchciak: Będę działał dopóki nie zobaczę
- Sylwetka porwanego polskiego inżyniera
- Petelicki: Rząd nie płaci terrorystom
- Tusk naradził się w sprawie terroru talibów
- Palikot o Polko i Czarneckim: To hieny, sępy
- Sikorski o Polaku: Mogło stać się coś tragicznego
- Rząd nie negocjował z talibami. Choć mógł
- Mroziewicz: Polak mógł zginąć za Afganistan
- Polityk PiS obwinia Tuska za śmierć Polaka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Mamy nadzieję, póki nie ma dowodów czarno na białym" - powiedział szef rządu pytany o doniesienia pakistańskich mediów, według których porwany w Pakistanie Polak został zabity.
>>>Dowódca talibów: Ścięliśmy głowę Polakowi
Jak zaznaczył Donald Tusk, "część przedsięwzięć", które podjął rząd, "były i będą działaniami poufnymi". "Chciałbym prosić dziennikarzy i polityków, aby w tej sprawie powściągnąć jakiekolwiek emocje" - dodał.
"Wszystkie możliwości polityczne, operacyjne, logistyczne wykorzystaliśmy po to, żeby tej tragedii zapobiec" - podkreślił premier. Wyraził "pełną solidarność" z rodziną porwanego.
"Jeśli doszło do tragedii, tak jak się niestety tego wszyscy spodziewają, to będziemy z całą pewnością pamiętać o potrzebnej, koniecznej pomocy rodzinie" - powiedział premier. Dodał, że strona polska będzie prowadzić śledztwo w tej sprawie.
"Państwo polskie też będzie pamiętało o tym, żeby sprawiedliwość dosięgła tych, którzy byli sprawcami porwania i, nie daj Bóg, nieszczęśliwego finału" - powiedział Tusk.
"Proszę wszystkich o cierpliwość. Będziemy chcieli z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i naszymi służbami bardzo rzetelnie i odpowiedzialnie podchodzić do wszystkich sygnałów i informacji" - zapewnił szef rządu.
Jak powiedział, nie ma rządu na świecie, który płaci porywaczom okup. "Rząd, który decyduje się na płacenie okupu, skazuje kolejnych obywateli swojego państwa na groźbę porwania" - podkreślił premier.
Premier przypomniał, że porywacze stawiali żądania rządowi pakistańskiemu, który - jak zaznaczył - "nie potrafił tym żądaniom sprostać, czy nie chciał". Jak dodał, "miał poczucie" pełnego zaangażowania premiera Pakistanu. Podkreślił jednak, że razem z szefem MSZ Radosławem Sikorskim i polskimi szefami służb, miał wrażenie, że "służby pakistańskie czy państwo pakistańskie nie jest dzisiaj w najlepszej formie".
"W Pakistanie rzeczywiście mamy do czynienia z czasami gorącą, czasami zimną wojną domową, dużym rozgardiaszem" - ocenił Tusk.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!