Warszawskie autbusy jak samoloty
Co robić gdy autobus wlecze się w korku? Można na przykład porozmawiać przez telefon. Ale nie w Warszawie. Tutaj, niczym w samolotach, obowiązuje zakaz używania telefonów komórkowych w czasie jazdy. No chyba, że może na tym zarobić Zakład Transportu Miejskiego.
- W Warszawie znów zapalił się autobus
- Autobus pełen ludzi stanął w ogniu
- Kolejny autobus stanął w płomieniach
- Tymi produktami Polacy podbiją świat
- Polski ksiądz dostał rekordowy rachunek
- Solaris wchodzi na rynek tramwajów
- Autobusy na Mazowszu to trumny na kółkach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nowoczesne warszawskie autobusy w porównaniu z wysłużonymi Ikarusami mają jedną wadę: nie można w nich rozmawiać przez telefon komórkowy. Sprawą zajęło się radio "TOK FM", którego słuchacz został wyproszony z autobusu. "Rozmawiałem przez telefon i nagle autobus zaczął zwalniać" - opowiada pan Tomasz, który usłyszał że albo ma skończyć rozmowę albo wysiąść z autobusu.
Igro Krajnow z Zakładu Transportu Miejskiego potwierdza, że zakaz telefonowania faktycznie istnieje w strefach pojazdu oznaczonych specjalnym piktogramem. Dlaczego? Otóż nowoczesne autobusy naszpikowane są elektroniką i fale emitowane przez komórki mogą zakłócać ich działanie.
Co ciekawe nie potwierdza tego producent wozów. "Z technicznego punktu widzenia nie ma żadnych przeciwwskazań by korzystać z telefonu w autobusie" - mówi Mateusz Figaszewski z firmy Solaris.
Na tym nie koniec absurdów. Okazuje się, że są sytuację w których z komórki można, a nawet powinno się korzystać. Od niedawana stołeczne ZTM udostępniło usługę kupna biletu autobusowego przez komórkę. Według ZTM takie połączenie nie zakłuci funkcjonowania autobusu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!