Według policji kierujący tirem wjechał na terenie leśnym na niestrzeżony przejazd kolejowy. Tam zderzył się z pociągiem pospiesznym relacji Rzeszów-Kołobrzeg. Pociągiem jechało około 900 osób.

"Kierowca samochodu przed zderzeniem zdążył wyskoczyć z auta, odniósł lekkie obrażenia. W pierwszym wagonie w chwili zdarzenia przebywało około 15 osób. Troje z nich trafiło do szpitala z niegroźnymi potłuczeniami" - powiedział Romuald Piecuch z wielkopolskiej policji.

p

Składy puszczono objazdami. "Opóźnienie sięgać może 2-3 godzin" - powiedział Paweł Ney rzecznik PKP. Trasą pociągi pojadą dopiero za mniej więcej 48 godzin. Torowisko jest bowiem zniszczone na długości kilkudziesięciu metrów. Zerwana jest trakcja, tory są mocno powyginane.