Powstańcza tablica wróci na grób w Niemczech
Na hamburskim cmentarzu odsłonięto tablicę poświęconą pamięci 17 warszawskich powstańców. Wywiezieni z pola walki na roboty, zginęli w tym mieście. Ale tablica od razu zniknęła. "Nasz Dziennik" szukał winnych wśród Niemców. Ale polski konsulat wyjaśnia, że tablica poszła do ocynkowania.
- ABW zbada aferę z powstańczymi syrenami?
- Dowódca Abwehry ratował Żydów?
- Prezydent o Powstaniu: To święto odwagi
- "Ofiara powstańców nie poszła na marne"
- Godzina "W" - Warszawa wstrzymała oddech
- Tak Warszawa otrzymała Muzeum Powstania
- Polacy zapominają o II wojnie światowej
- Polacy i Niemcy zrobili film o wojnie
- Powstańcami zostali na całe życie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tablicę odsłonięto podczas uroczystych uroczystości w przeddzień rocznicy Powstania Warszawskiego. Była poświęcona 17 powstańcom. Tuż po walkach w Warszawie wywieziono ich na roboty do Niemiec. Zginęli w czasie alianckiego nalotu na Hamburg - Niemcy nie wpuścili ich do schronu.
Tablica przetrwała na grobie kilkadziesiąt minut. Potem zniknęła. Kto za to odpowiada? "Nasz Dziennik" nie ma wątpliwości, że jej zniknęcie ma związek z niechęcią zwykłych Niemców. Kilkoro z nich dziennikarz spotkał przed grobem powstańców tuż po uroczystościach.
Większość była oburzona tablicą. Były żołnierz Wehrmachtu dowodził, że II wojna światowa wybuchła przede wszystkim przez Polaków, którzy mordowali Niemców i rozpętali "kampanię nienawiści". Tymczasem w tym samym czasie setki tysięcy Polaków przebywało na terenie Niemiec i nikt im nie robił krzywdy.
>>>"Powstańców podziwiali nawet ich wrogowie"
Niemcom też nigdy nie chodziło o eksterminację innych narodów. "To jest polityczna propaganda" - powiedział "Naszemu Dziennikowi". Jego zdaniem, prawdziwym winowajcą tragicznych skutków drugiej wojny światowej jest tylko Moskwa i panujący tam bolszewizm. Podkreślił przy tym, że liczba polskich ofiar wojny z Niemcami jest zawyżana.
"Nasz Dziennik" twierdzi, że przez takie głosy tablica zniknęła. Albo groby zbeszczeszczono, albo zdjęła ją administracja cmentarza. Ale nawet w tym drugim przypadku, zrobiła to pod naciskiem opinii publicznej.
Tymczasem prawda okazała się bardziej prozaiczna i mniej "medialna". Jak informuje Konsulat Generalny RP w Hamburgu, tablicę zdjęto do ocynkowania. Tak zostanie zabezpieczona przed wpływem pogody. Na grób powstańców wróci za około dwa tygodnie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!