Samotna misja: wojna z sektami
Lekko łysiejący 56-latek to najbardziej znany w Polsce pogromca sekt i tropiciel satanistów. Ryszard Nowak uaktywnia się w wakacje, gdy trwa jego coroczna akcja "Lato bez sekt". W tym sezonie do jego obecności w mediach przyczyniła się i wypowiedź Dody o domniemanych autorach Biblii, i to, że Nowak musiał przeprosić za nazwanie przestępcą jej partnera.
- Według księdza 8-latek grzeszy onanizmem
- Chciał zabić Boruca. I nie tylko jego
- Scjentolodzy szykują desant na Polskę
- Lewica chce podatku od... wiary
- Lider Behemotha "przestępcą"? Sąd zwleka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" - tak w wywiadzie dla Dziennika.pl Doda określiła "gości, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie", czyli autorów Biblii. Skandal zrobił się na tyle duży, że w środę TVP zawiesiła współpracę z piosenkarką, ponieważ jej "opinie noszą znamiona wypowiedzi obrażających uczucia chrześcijan". "Nie tylko chrześcijan, ale i żydów" - podkreśla w rozmowie z DZIENNIKIEM Ryszard Nowak, prezes stowarzyszenia Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami, który nagłośnił całą sprawę, a na piosenkarkę złożył doniesienie do prokuratury. "Niezłej biedy sobie napytała. A szkoda, bo dotychczas bardzo ją lubiłem, jest osobą, która może się podobać, a jej skandale były trafione. Tym razem jednak popełniła przestępstwo, za które grożą dwa lata więzienia" - dodaje.
Popularniejszy niż komary
Lekko łysiejący 56-latek ze Szklarskiej Poręby to najbardziej znany w Polsce pogromca sekt i tropiciel satanistów. Uaktywnia się w wakacje, gdy trwa jego coroczna akcja "Lato bez sekt". W tym sezonie do obecności Nowaka w mediach przyczyniła się i kontrowersyjna wypowiedź Dody, i to, że Nowak musiał przeprosić za nazwanie przestępcą jej partnera Adama "Nergala" Darskiego. Lidera grupy Behemoth oskarżał, że na jednym z koncertów podarł Biblię i nazwał ją "pieprzonym gównem". Nie miał jednak na to świadków, bo żaden z uczestników występu nie zgodził się zeznawać w roli świadka. Wcześniej sąd oddalił pozew o obrazę uczuć religijnych dotyczący zachowania Darskiego. Takie przestępstwo mogą zgłosić minimum dwie osoby, a Nowak był sam. "Myślałem, że ze znalezieniem innych pokrzywdzonych nie będzie problemu. Mnóstwo ludzi deklarowało swoje poparcie. Ledwo notesu starczyło na namiary do nich. Ale potem, gdy dzwoniłem, wykręcali się: <Wiesz, Rysiek, twoje dzieci już dorosłe, moje wciąż ze mną mieszkają, a ci sataniści to nie wiadomo, do czego zdolni>. Trochę ich rozumiem, pocieszam się tylko, że Dody już nikt bać się nie będzie" - mówi Nowak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!