Dowcip o. Rydzyka nie wszystkim może się podobać, ale na filmowej relacji z lipcowej pielgrzymki na Jasną Górę widać wyraźnie, że jego fanom przypadł do gustu. Nie wiadomo, o co chodzi w tym dowcipie. Ale z puenta wynika, że prezydent USA miał pewnemu księdzu zabronić pielgrzymowania do Częstochowy.

>>> Posłuchaj, jak Rydzyk żartuje z Obamy

Ojciec T. Rydzyk: Patrzymy, nie dotarł ojciec major, kapelan wojska amerykańskiego, Polak, ojciec Bogdan Augustyn. Nie widzimy go bo mu zabronił ktoś tam z Ameryki. Obama.
Ojciec Jan Król: Być może Barack zadzwonił i go odwołał
Ojciec T. Rydzyk: Tak. Jaki Barak?

>>>Ojciec Rydzyk kaja się za "nieumytego murzyna"

Na tym jednak nie skończyły się żarty. Chwilę później, ojciec T. Rydzyk rzucił do tłumu: "Proszę bardzo, a tu manufaktura moherowa. Kochani, pół miliona moherowych berecików rozdajemy". "Oczywiście, żeby urząd skarbowy nie czepiał się producentów moherowych beretów. Oni kupili moher legalnie, a wyprodukowali i dali" - dodał ojciec Jan Król. "Za darmo" - skwitował redemptorysta.