Łukasz Bąk: Kiedyś nie kupiłbym tego auta nawet po pijaku... [KOMENTARZ]
08 kwietnia 2016Nie ma tygodnia, w którym policja nie chwaliłaby się swoimi dokonaniami w
łowieniu pijanych kierowców. Sam bywałem wstrząśnięty tymi tysiącami
nietrzeźwych złapanymi w ciągu jednego weekendu, a limit ustalony na
poziomie 0,2 promila uznawałem za co najmniej racjonalny. Jednak po
niedawnej wizycie na Malcie całkowicie zmieniłem zdanie – wydaje mi się,
że nasze przepisy są idiotyczne. Ich największą ofiarą są ci, którzy
wypili kieliszek czy dwa wina do obiadu i nie stanowią absolutnie
żadnego zagrożenia na drodze.
