Dziennik Gazeta Prawana logo

Mąż, żona i jej kochanek skazani. Sąd w Gdańsku wydał wyrok

dzisiaj, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mąż, żona i jej kochanek skazani. Sąd w Gdańsku wydał wyrok
Mąż, żona i jej kochanek skazani. Sąd w Gdańsku wydał wyrok/PAP
25-letnia Angelika N., jej mąż 26-letni Kamil N. i kochanek 20-letni Dawid Z. zostali uznani winnymi zabójstwa dziadka kobiety. Dawid Z. oraz Angelika N. zostali skazani na 25 lat więzienia, a mąż kobiety na 20 lat pozbawienia wolności.

Wyrok nie jest prawomocny

Prokurator oskarżył całą trójkę o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał wyrok wobec oskarżonych i nie zdecydował się na skazanie za zbrodnię ze szczególnym okrucieństwem. Angelika N. oraz Dawid Z. zostali skazani na 25 lat więzienia. Mąż kobiety usłyszał wyrok 20 lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.

78-letni Józef D. - dziadek Angeliki N. - został zaatakowany 2 lutego 2025 r. około godz. 6.00 przy ul. Młodzieży Polskiej w Brzeźnie. Mężczyzna szedł do kościoła. Jak ustalili śledczy, Dawid Z. podbiegł do seniora i zadał mu kilkanaście ciosów tłuczkiem do mięsa w okolice głowy i twarzy. Kamil N. stał w tym czasie na czatach.

Motywem zbrodni miał być konflikt rodzinny. Chodziło o zamieszkiwanie małżeństwa w niewielkim mieszkaniu starszego mężczyzny i związane z tym nieporozumienia. Dawid Z. przyznał się do zbrodni. W sądzie potwierdził, że do zabójstwa namówiła go Angelika N. Niespełna trzy miesiące przed zabójstwem poznali się w sklepie, w którym oboje pracowali, i rozpoczęli romans. Mężczyzna opowiadał, że ze współoskarżoną podpisali „pakt miłości”.

Oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu

Sędzia Karolina Kozłowska w uzasadnieniu powiedziała, że całokształt zebranego materiału dowodowego wykazał, że oskarżeni działając wspólnie i w porozumieniu dokonali zabójstwa Józefa D. w sposób opisany w wyroku. Podstawą ustaleń faktycznych sądu były wyjaśnienia oskarżonego Dawida Z., który przyznawał się do winy, złożył wyczerpujące wyjaśnienia, które korelują z dowodami wiarygodnymi, takimi jak zeznania świadków, zapisy monitoringów, protokoły oględzin zwłok i opinie biegłych - stwierdziła sędzia Kozłowska.

Zdaniem sądu wyjaśnienia małżeństwa Angeliki oraz Kamila N. były ukierunkowane na umniejszenie swojej roli w zbrodni, były sprzeczne i nie korelowały z obiektywnymi dowodami. Sąd podkreślił, że tylko niektóre fragmenty wyjaśnień spójne były z wersją Dawida Z. Oskarżeni najpierw zaplanowali, a następnie podjęli szereg następujących po sobie czynności, które doprowadziły ostatecznie do zgonu pokrzywdzonego - uzasadniała werdykt sędzia. Sąd podkreślił, że oskarżeni działali w warunkach współsprawstwa, zgodnie z zawartym wcześniej porozumieniem, mając pełną świadomość wspólnego czynu zabronionego. Wg sądu głównym inicjatorem zbrodni była Angelika N., ale żaden ze współoskarżonych nie odwiódł jej od zabójstwa.

W uzasadnieniu sąd podał, że z opisu czynu wyeliminował działanie ze szczególnym okrucieństwem. - Nie ulega wątpliwości, że każde zabójstwo z samej definicji jest czynem okrutnym, ponieważ godzi w najwyższą wartość, jaką jest życie człowieka - mówiła sędzia Kozłowska i dodała, że zabójstwo może być uznane za szczególnie okrutne w wypadkach wyjątkowych, zawierających elementy dodatkowe - szczególnie drastyczne, makabryczne, stanowiące przejaw wynaturzenia. Sąd uznał, że oskarżeni, decydując się na wybór narzędzia zbrodni, nie chcieli wyjątkowo dręczyć pokrzywdzonego, a szybko go zabić. Oskarżeni nastawiali się od początku na to, żeby pozbawić Józefa D. życia bez zadawania zbędnych cierpień - uzasadniała sędzia. W przypadku Angeliki N., która zainicjowała zbrodnię własnego dziadka, sąd zdecydował o uznaniu winy i motywację zasługującą na szczególne potępienie.

W ocenie sądu dożywocie byłoby nieuprawnione

W przypadku Kamila N. oraz Dawida Z. sąd nie zdecydował się na taką kwalifikację czynu z uwagi na to, że mężczyźni wskazywali na swoje uczucie do Angeliki N. Sąd uznał, że motywy kierujące mężczyznami nie mogą być uznane na zasługujące na szczególne potępienie. Wymiar kar zróżnicowany był rolą, jaki każdy z napastników odegrał w ramach realizacji przestępstwa - uzasadniał sąd wysokość kar wobec trójki oskarżonych. Sędziowie wskazywali też, że okoliczności zbrodni wskazują na wysoki stopień demoralizacji podsądnych.

W ocenie sądu wymierzanie kar dożywotniego pozbawienia wolności byłoby nieuprawnione, a wobec oskarżonych możliwa jest resocjalizacja. Po ogłoszeniu wyroku sąd zdecydował o przedłużeniu wobec oskarżonych aresztowania do stycznia 2027 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKaczyński nie mógł złożyć wieńca pod pomnikiem brata. Awantura na miesięcznicy smoleńskiej »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj