Eksplozje paliwa i amunicji
Na miejscu ataku doszło do wtórnych eksplozji, prawdopodobnie paliwa i amunicji - poinformował ukraiński portal Militarnyj, powołując się na materiały wideo i zdjęcia opublikowane w Telegramie na kanale Exilenova+ oraz dane serwisu NASA FIRMS, który pozwala na obserwację pożarów na Ziemi przy użyciu satelitów.
Lotnisko w Jejsku jest wykorzystywane przez Rosję do wystrzeliwania pocisków rakietowych i obsługi samolotów zrzucających bomby kierowane na Ukrainę, a także do szkolenia pilotów. Podczas poprzedniego ataku na ten obiekt 15 maja zniszczone zostały samolot patrolowy Be-200 i śmigłowiec Ka-27.
Regularne ataki Ukrainy na Rosję
W nocy z soboty na niedzielę ukraińskie drony zaatakowały też lotnisko wojskowe Millerowo w obwodzie rostowskim, na południowym zachodzie Rosji, oraz rafineria w obwodzie leningradzkim nad Zatoką Fińską. Dotąd nie pojawiły się informacje o tym, by naloty spowodowały większe zniszczenia.
W ostatnich miesiącach ukraińska armia regularnie przeprowadza ataki dronowe na Rosję, wymierzone głównie w infrastrukturę paliwową i energetyczną, która umożliwia Kremlowi finansowanie działań wojennych. Celami są przede wszystkim rafinerie i składy paliw oraz centra logistyczne.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
