Dziennik.pl logo

Islandia nie chce do UE. "Rybacka mafia" zdecydowała o negatywnym wyniku referendum

39 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Islandia nie chce do UE. "Rybacka mafia" zdecydowała o negatywnym wyniku referendum
Islandia nie chce do UE. "Rybacka mafia" zdecydowała o negatywnym wyniku referendum/Shutterstock
Islandia nie wejdzie do Unii Europejskiej. Przynajmniej na razie. Zdecydował o tym wynik referendum, w którym wygrali przeciwnicy wznowienia negocjacji akcesyjnych. Według mediów przesądziły o tym głosy "rybackiej mafii". Tak na Islandii nazywa się rodzinne firmy zajmujące się rybołówstwem.

52,8 proc. było na nie

W sobotę na Islandii odbyło się referendum, w którym obywatele mieli zagłosować w sprawie ewentualnego wznowienia negocjacji akcesyjnych z UE. Przeciw wznowieniu rozmów zagłosowało 52,8 proc. uczestników referendum, a za - 47,2 proc. Frekwencja wyniosła 82,5 proc.

Według mediów wielki wpływ na ostateczny wynik referendum miały osoby i firmy zajmujące się rybołówstwem. Jak przypomina szwedzki dziennik „Svenska Dagbadet”, 80 proc. kwot połowowych należy na Islandii do około 20 firm, a połowa z nich należy do zaledwie sześciu islandzkich rodzin.

Ekonomista prof. Thorolfur Geir Matthiasson z Uniwersytetu Islandzkiego, cytowany przez holenderski portal Follow the Money, wyjaśnia, że w ich rękach są również m.in. handel detaliczny i dystrybucja paliw. Działają po cichu, nie stają na podium, w debacie na temat UE wypowiadają się raczej finansując kampanie lub próbując wpłynąć na polityków - konstatuje szwedzka gazeta.

Niezależni rybacy krytykują wielkie przedsiębiorstwa

W kampanii przedreferendalnej przedstawiciele branży rybnej twierdzili, że Islandia nie może liczyć na zwolnienie z przepisów UE, które udostępniają wody danego państwa członkowskiego trawlerom z innych krajów. Wówczas to holenderskie i hiszpańskie floty rybackie wykupiłyby prawa połowowe Islandczyków, pozbawiając pracy tysiąca rybaków na wyspie - dodawali.

Komisarz UE ds. rybołówstwa Kostas Kadis ocenił, że wynegocjowanie wyjątku dla Islandii w tej sprawie jest możliwe. Takie stanowisko prezentowała również socjaldemokratyczna premierka Islandii Kristrun Frostadottir.

Wpływy dużych islandzkich przedsiębiorstw rybackich jest krytykowany przez niezależnych rybaków na Islandii. „To oczywiste, że (te firmy) nie chcą wywoływać zamieszania, dołączać do UE i pozbywać się swoich przywilejów, (przecież) zarabiają dużo pieniędzy” – powiedział dziennikowi „Svenska Dagbladet” zajmujący się połowami dorsza na swoim statku wycieczkowym, Tryggvi Skjaldarson.

Islandzkie rybołówstwo oparte na strachu i chciwości

Follow the Money ujawnił w tym tygodniu powiązania między islandzkimi firmami, w tym dużymi przedsiębiorstwami branży rybnej, z finansowaniem w Wielkiej Brytanii kampanii związanej z brexitem.

Duńska gazeta „Berlingske” opublikowała w kwietniu artykuł, w którym islandzki sektor rybołówstwa został określony jako „nowoczesna oligarchia”, oparta na strachu, chciwości i wpływach politycznych. „Rybołówstwo zjada demokrację od wewnątrz” – taką tezę postawili autorzy materiału.

Cytowany w artykule minister finansów Islandii Dadi Mar Kristofersson przyznaje, że od lat podejmowane są próby rozwiązania problemu, ale zmiany blokują „silne grupy nacisku”. Zdaniem polityka mają one wpływy w islandzkim parlamencie.

Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 r., w szczytowym momencie światowego kryzysu finansowego. Prace w ramach procesu akcesyjnego zostały zamrożone w 2013 r., gdy eksperci ostrzegali przed potencjalnym rozpadem strefy euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraIslandia nie chce do UE. "Rybacka mafia" zdecydowała o negatywnym wyniku referendum »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj