Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy Rosjanie oddadzą nam czarne skrzynki?

3 maja 2010, 18:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prokurator generalny Andrzej Seremet jedzie do Moskwy rozmawiać o pomocy prawnej, o którą poprosiła prokuratura wojskowa. Nieoficjalnie chodzi o przekonanie Rosjan, by oddali nam czarne skrzynki z prezydenckiego samolotu. "Jeśli mu się uda, będzie cudotwórcą"- mówi "DGP" polityk PO.

Dlaczego jest to taki problem? Dlatego, że zgodnie z Załącznikiem 13 do konwencji chicagowskiej (o międzynarodowym lotnictwie cywilnym), strona rosyjska jest gospodarzem badania i zarówno rejestratory pokładowe, jak i same nagrania, może przekazać nam dopiero po zakończeniu postępowania u siebie. Kiedy? Być może nawet za rok lub później.

Oficjalne śledztwo w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem prowadzi prokuratura rosyjska. Także w Rosji działa komisja badająca okoliczności katastrofy Tu-154M.

Chociaż równolegle w Polsce prowadzone jest śledztwo przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie i działa komisja badania wypadków lotniczych, strona polska nie dysponuje wszystkimi dowodami. Polscy prokuratorzy mogli brać udział w niektórych działaniach prokuratury rosyjskiej, np. w przesłuchaniach świadków, a pułkownik Edmund Klich (do niedawna kierujący także polską Państwową Komisją Badania Wypadków Lotniczych) jest akredytowany przy rosyjskiej komisji badającej katastrofę. Mają więc wiedzę, ale nie mają materiałów źródłowych.

– Zarówno minister obrony narodowej, jak i prokurator generalny zwrócili się do swoich odpowiedników w Rosji o pomoc prawną w postaci przekazania oryginalnych urządzeń i nagrań. Dotychczas jej jednak nie otrzymali – mówi nam jedna z osób znająca kulisy postępowania.

Zaledwie kilku Polaków zna te nagrania. Minister Bogdan Klich publicznie przyznał, że słyszał część nagrania.

– Nagrania w całości odtworzono w obecności pułkownika Klicha oraz prokuratora wojskowego. Żaden z nich jednak nie dysponuje ani kopią nagrania, ani stenogramem – mówi nasze źródło.

Czy Rosjanie mogą oddać Polsce czarne skrzynki wcześniej niż po zakończeniu wyjaśniania katastrofy u siebie? Byłoby to możliwe, gdyby Polska i Rosja zrezygnowały ze stosowania w tym wypadku procedur konwencji chicagowskiej i podpisały specjalną umowę dwustronną. Bardziej jest jednak prawdopodobne, że Rosjanie przekażą stronie polskiej na razie wyłącznie kopie nagrań i stenogramy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj