Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramatyczny zapis ostatnich chwil Tu-154

1 czerwca 2010, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mamy zapisy z czarnych skrzynek tupolewa
Mamy zapisy z czarnych skrzynek tupolewa/Inne
"Pull up, Pull up" - ostrzega pilotów system TAWS, potem słychać uderzenie w drzewo i przekleństwo: kur...! - tak wyglądają ostatnie sekundy prezydenckiego Tu-154. Zapisy z czarnych skrzynek tupolewa zostały upublicznione w internecie. Przeczytaj w dzienniku.pl, co działo się w kokpicie tuż przed tragedią.

Stenogram na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie chaotycznego. Trzeba się bardzo dokładnie w niego wczytać, by wyłowić sens rzucanych krótko komend, pozycji, wysokości i urwanych zdań.

Stenogram opublikowany przez rząd jest w dwóch językach - po rosyjsku i po polsku. W kolumnie po lewej stronie znajduje się transkrypcja rosyjska, po prawej - polska. Godziny są podane według czasu moskiewskiego, a my - opisując stenogram - używamy lokalnego czasu warszawskiego.

Z rozmów w kokpicie wynika, że już .

O godzinie 8:04 w kabinie pilotów padły słowa: . Siedem minut później drugi pilot Robert Grzywna mówi: "Nie, no ziemię widać... Coś tam widać... ".

Piloci rozważali opcję, że nie wylądują w Smoleńsku. O godzinie 8:17 kapitan Tu-154 Arkadiusz Protasiuk rozmawiał ze stewardessą i jeszcze jedną, niezidentyfikowaną osobą. - powiedział pilot. "A jeśli nie wylądujemy, to co?" - zapytał nieokreślony rozmówca. Protasiuk odparł: .

czytaj dalej zapis ostatnich chwil tupolewa

O godzinie 8:26 dowódca informuje: "Panie dyrektorze, wyszła mgła. W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść. ".

Dyrektorem, do którego zwracał się Arkadiusz Protasiuk, był szef protokołu dyplomatycznego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Mariusz Kazana. Na uwagi pilota odpowiedział: .

Mijają cztery minuty, jest 8:30, na rejestratorze znowu pojawia się głos dyrektora Kazany. - mówi załodze. O godzinie 8.35 stewardessa informuje kapitana tupolewa: "Dowódco, pokład gotowy do lądowania".

. Sygnał "TERRAIN AHEAD". Pół minuty później TAWS znowu wyje. I od tego momentu w zasadzie już nie milknie - aż do uderzenia maszyny w ziemię.

O godzinie 8:41, czyli na kilka sekund przed katastrofą, słychać uderzenie tupolewa w drzewo. .

Ostatnie słowa w stenogramie zapisów z czarnych skrzynek tupolewa należą do niezidentyfikowanej osoby, która krzyczy: "Kurwaaaa....".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj