Dziennik Gazeta Prawana logo

Za jeden pocałunek stanął przed sądem. Grożą mu cztery lata więzienia

4 lutego 2025, 07:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Luis Rubiales
Luis Rubiales/East News
Luis Rubiales wpadł w poważne tarapaty. Były szef hiszpańskiej federacji piłkarskiej (RFEF) po wygraniu przez jego rodaczki mundialu w 2023 roku pocałował piłkarkę Jennifer Hermoso w usta. To wywołało burze na całym świecie, a "sprawcę" zaprowadziło przed sąd. Proces właśnie ruszył.

Hermoso nie dała zgody na pocałunek

Rubiales oskarżany jest o napaść na tle seksualnym i zmuszanie Hermoso do oświadczenia, że pocałunek w usta, który miał miejsce podczas ceremonii wręczenia medali, był dobrowolny.

Hermoso w sądzie potwierdziła swoje dotychczasowe stanowisko, że odbył się on bez jej zgody. To nigdy nie powinno się zdarzyć - powiedziała zawodniczka.

Rubiales żali się, że jest ofiarą

Zachowanie 47-letniego obecnie Rubialesa wywołało falę oburzenia w Hiszpanii i poza nią, doprowadzając do jego dymisji i zawieszenia przez FIFA oraz wywołując debatę na temat podejścia do kobiet i seksizmu.

Były szef RFEF twierdził, że pocałunek miał miejsce w „chwili radości”, a on sam padł ofiarą „polowania na czarownice” przez „fałszywe feministki”.

Rubialesowi grozi więzienie

Rubialesowi grozi grzywna lub kara pozbawienia wolności od roku do czterech lat. W Hiszpanii osoby skazane na mniej niż dwa lata mogą pod pewnymi warunkami uniknąć więzienia, m.in. płacąc odszkodowanie ofierze. Nie mogą być jednak w przeszłości skazane przez sąd.

Proces potrwa ok. 10 dni. W jego trakcie ma zostać przesłuchanych ok. 20 świadków, w tym obecny trener męskiej reprezentacji piłkarskiej Hiszpanii Luis de la Fuente oraz piłkarka Barcelony Alexia Putellas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMajchrzak pożegnał się z Wimbledonem. Odpadł po pięciosetowym horrorze »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj