Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak SB osaczała agenta "Bolka"? 5 metod bezpieki

3 marca 2016, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ujawnione przez IPN dokumenty dotyczące "współpracy Lecha Wałesy z komunistyczna bezpieka"
Ujawnione przez IPN dokumenty dotyczące "współpracy Lecha Wałesy z komunistyczna bezpieka"/Agencja Gazeta
Materiały z teczki pracy i personalnej TW Bolek udowadniają, że peerelowska Służba Bezpieczeństwa wszechstronnie korzystała z tych informacji. Najlepiej pokazuje to przegląd tzw. przedsięwzięć.

Standardowe doniesienie tajnego współpracownika składało się z meldunku TW, informacji oficera SB na temat szczegółów spotkania i tego, jak zachowywał się współpracownik. Kolejna część to zadania, jakie przekazał TW oficer prowadzący – a te rodziły się z przekazanych na spotkaniu informacji lub w ogóle wynikały z potrzeb SB. Częstym elementem doniesień są tzw. przedsięwzięcia. To działania, które zdaniem oficera prowadzącego na podstawie uzyskanych od TW informacji powinna podjąć sama SB.

Z przeglądu doniesień w teczce pracy widać, że uzyskiwane informacje SB wykorzystywała na różne sposoby.

● Zdobywanie wiedzy i uzupełnianie meldunków dziennych, czyli budowanie na podstawie donosów tajnych współpracowników obrazu sytuacji w stoczni – to podstawowy sposób wykorzystywania informacji od TW. Tak jak masakra w grudniu 1970 r. była szokiem dla robotników, tak komunistyczne władze i służba bezpieczeństwa były zaskoczone skalą protestów i zaciekłością manifestujących. Stąd najważniejszym zadaniem stało się zdobycie informacji o tym, czy nie szykują się następne protesty, jaki nastroje panują w stoczni, którzy stoczniowcy byli najbardziej aktywni w grudniowych protestach. To były informacje potrzebne do planowania działań, by rozładować napięcie i nie dopuścić do kolejnych strajków. Stąd najczęstszy dopisek na doniesieniach to właśnie uzupełnianie meldunków dziennych.

● Zadaniowanie innych agentów. Na podstawie uzyskanych informacji wyznaczano zadania współpracownikowi, który dostarczył informacji, ale i innym. Typowy przykład to informacja ze spotkania z TW „Bolkiem” z 25 listopada 1971 r. opisująca zebranie na wydziale W4, na którym pracował Lech Wałęsa. Bolek donosi, że elektryk Ryszard Zając dopytywał się, kiedy zostanie postawiona tablica ku czci poległych stoczniowców. Na koniec informacji spisujący ją kpt. Henryk Rapczyński pisze:. Kapitan Rapczyński pisze, że ta informacja powinna być potwierdzona w innych źródłach. Co świadczy o tym, że SB nie dowierzała własnej agenturze. Dosadniej potwierdzają to inne wymienione przedsięwzięcia; można nawet znaleźć zapis: „sprawdzić prawdomówność tw. Bolek środkami operacyjnymi”.

● Przeprowadzanie rozmów profilaktyczno-ostrzegawczych. SB wzywała na rozmowy bądź oficerowie sami przychodzili do stoczni, by porozmawiać z osobami, o których mieli informację, że mogą sprawić kłopot. Tego typu kontakty miały charakter pogrożenia palcem. Przykładem jest sytuacja przed 1 maja 1971 r. Władze obawiały się zakłócenia obchodów jednego z najważniejszych komunistycznych świąt, dlatego szukały wszelkich sposobów, by zneutralizować możliwe problemy. W doniesieniu z 27 kwietnia TW Bolek miał informować o zamiarze złożenia wieńca na cześć poległych stoczniowców oraz o możliwym zakłóceniu pierwszomajowego pochodu. Kapitan Rapczyński zapisał:. Tego typu presja wywierana wówczas na stoczniowców okazała się skuteczna i do zakłócenia porządku 1 maja nie doszło.

● Obiekt zainteresowania. Stoczniowcy, wobec których rozmowy profilaktyczne okazywały się nieskuteczne, mogli się stać obiektem zainteresowania SB na znacznie większą skalę. Na ogół zaczynało się od założenia tzw. kwestionariusza ewidencyjnego (KE). – – tłumaczy historyk z gdańskiego IPN Piotr Brzeziński.

Sporo uwag dotyczy właśnie wpisania do ewidencji SB. Później to zainteresowanie przybierało różne formy. W informacji z 30 marca 1971 r. kpt. Edward Graczyk zapisał: . Jak wynika z informacji z teczki pracy także tego dnia Lech Wałęsa miał przekazać listę delegatów wybranych przez stoczniowców. „Ponieważ karty z nazwiskami delegatów przekazane przez tw. Bolka są pisane przez nich samych przekazać do gr. V wydz. III celem sprawdzenia czy nie odpowiadają charakterowi pisma autorów ulotek wierszy, anonimów” – napisał kpt. Graczyk.

Z kolei w odniesieniu do Henryka Lenarciaka po doniesieniu z października 1971 r. o tym, że razem z innymi szefami rad wydziałów stoczni uzgadnia stanowisko wobec władz zakładu, następca Graczyka kpt. Rapczyński wnioskował:. Czasami wnioskiem z donosów mogła być próba werbunku danej osoby.

● Prowokacja. To kolejna korzyść, jaką SB odnosiła z sieci współpracowników. Mając informacje o całych środowiskach, Służba Bezpieczeństwa mogła rozgrywać wzajemne animozje, manipulować i mylić tropy wobec swojej agentury. W teczce TW Bolka znajduje się dowód takiego myślenia. Jak wynika z informacji, jeden ze stoczniowców, który był już na celowniku, Kazimierz Szołoch, jeden z przywódców strajku w 1970 r., skarżył się „Bolkowi”, że nachodzi go SB. Unikał kontaktu z funkcjonariuszami, żona udawała, że nie ma go w domu, sprowokował znajomych, aby wylegitymowali funkcjonariusza. Szołoch zdecydowanie odmawiał kontaktów z SB. Po tej informacji kpt. Rapczyński napisał: . Co ciekawe, później ofiarą podobnych działań padł sam Lech Wałęsa, gdy SB starała się w czasach Solidarności i stanu wojennego poderwać do niego zaufanie, rozpowszechniając informacje, że z nią współpracuje.

Teczka pracy TW Bolka wskazuje, że na podstawie jego donosów sporo osób trafiło na celownik SB. –– mówi Piotr Brzeziński. Sama SB pisze na ten temat: .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj