Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes IPN odpowiada Rzecznikowi Praw Obywatelskich w sprawie akt "Bolka". "Realizujemy obowiązki w sposób właściwy"

17 marca 2016, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szef IPN, dr Łukasz Kamiński
Szef IPN, dr Łukasz Kamiński/PAP
RPO Adam Bodnar w liście do prezesa IPN napisał, że działania IPN związane z udostępnieniem akt znalezionych w domu gen. Kiszczaka mogą naruszać konstytucyjne prawo do autonomii informacyjnej Lecha Wałęsy. Oto odpowiedź prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

Adam Bodnar podkreślał, że przy udostępnianiu archiwaliów IPN do celów naukowych i dziennikarskich dochodzi do konfliktu dwóch wartości konstytucyjnych: autonomii informacyjnej i prywatności oraz wolności badań naukowych i wolności wypowiedzi. Dodał, że z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że obowiązkiem prezesa IPN jest decydowanie o tym, jak w konkretnym przypadku rozwiązać tę kolizję. Zaznaczył, że według TK wskazane jest aby osoby, których dotyczą dokumenty, miały zagwarantowane warunki - czyli zapoznania się z nimi i wniesienia do nich swych uzupełnień, sprostowań, wyjaśnień lub też .

W odpowiedzi z 10 marca, przesłanej w czwartek PAP, Kamiński napisał, że wstrzymanie udostępniania przez IPN dokumentów "Bolka" do czasu skorzystania przez osobę, której dotyczą, z przysługujących jej uprawnień . Zaznaczył, że jako były prezydent Wałęsa jest osobą publiczną i każdy obywatel - na podstawie ustawy lustracyjnej - ma prawo dostępu do dotyczących go dokumentów w IPN.

Prezes IPN podkreślił, że . Dodał, że zgodnie z ustawą IPN niezwłocznie poinformował Wałęsę, że znaleziono nowe dokumenty na jego temat i może się z nimi zapoznać, i wnieść do nich uzupełnienia, sprostowania, wyjaśnienia lub też . Do chwili powstania tego pisma Wałęsa nie skorzystał z tego prawa - dodał Kamiński.

Pod koniec lutego Kamiński mówił, że IPN po włączeniu dokumentów od Kiszczaka do zasobów archiwalnych IPN kontaktował się z Wałęsą. - mówił.

16 lutego prokuratorzy IPN dokonali przeszukania w domu wdowy po gen. Kiszczaku, gdzie zabezpieczono sześć pakietów dokumentów, w tym teczkę personalną i pracy TW "Bolka". IPN udostępnił dziennikarzom i historykom m.in. akta "Bolka", w których jest m.in. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Kamiński zapowiedział, że dokumenty będą poddane różnego rodzaju badaniom.

- zapewniał Wałęsa. W początkach marca mówił, że jeszcze nie widział akt TW "Bolka", a zna je tylko z tego, co jest w internecie. Zapytany, czy zapozna się w IPN z tymi materiałami, Wałęsa odparł: . Dodał, że prawdopodobnie posłużono się . Indagowany, czy wystąpi o swą lustrację, Wałęsa powiedział: .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj