Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzecznik Praw Człowieka chce wyjaśnień od IPN w sprawie teczek Wałęsy

4 marca 2016, 20:10
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich
Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich/PAP Archiwalny
Adam Bodnar chce, by IPN wyjaśnił, dlaczego opublikował teczki, znalezione w domu Czesława Kiszczaka. Rzecznik Praw Człowieka uważa bowiem, że przed pokazaniem akt TW "Bolka" dziennikarzom, Instytut powinien najpierw przedstawić dokumenty Lechowi Wałęsie.

Działania IPN związane z udostępnieniem akt znalezionych w domu gen. Czesława Kiszczaka mogą naruszać konstytucyjne prawo do autonomii informacyjnej b. prezydenta Lecha Wałęsy - uznał RPO Adam Bodnar. IPN zapowiada, że przedstawi stanowisko w tej sprawie. RPO w liście od prezesa IPN Łukasza Kamińskiego z 2 marca zwrócił się o . Powołał się na skargi obywateli dotyczące sytuacji Wałęsy, w związku z ujawnieniem przez Instytut dokumentów zgromadzonych przez Kiszczaka.

16 lutego prokuratorzy IPN dokonali przeszukania w domu wdowy po gen. Kiszczaku, gdzie zabezpieczono sześć pakietów dokumentów, w tym teczkę personalną i pracy TW "Bolka". IPN udostępnił już dwa pakiety materiałów dziennikarzom i historykom, w tym akta "Bolka", w których jest m.in. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Kamiński zapowiedział, że dokumenty będą poddane różnego rodzaju badaniom. - zapewnia Wałęsa. 29 lutego po przeszukaniu domu gen. Wojciecha Jaruzelskiego IPN zabezpieczył 17 pakietów dokumentów.

- napisał Bodnar do Kamińskiego. Podkreślił, że w wypadku udostępnienia archiwaliów IPN do celów naukowych i dziennikarskich dochodzi do konfliktu dwóch wartości konstytucyjnych: autonomii informacyjnej i prywatności oraz wolności badań naukowych i wolności wypowiedzi.

Dodał, że z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że obowiązkiem prezesa IPN jest decydowanie o tym, jak w konkretnym przypadku rozwiązać kolizję tych dóbr konstytucyjnych. W ocenie Trybunału wskazane jest przy tym, aby osoby, których dotyczą dokumenty archiwalne, miały zagwarantowane warunki - napisał RPO.

Przypomniał, że ustawa o IPN przyznaje co do zasady każdemu prawo do wystąpienia z wnioskiem do IPN o udostępnienie do wglądu kopii dotyczących go dokumentów. Każdy ma także prawo załączyć do zbioru dotyczących go dokumentów własne uzupełnienia, sprostowania oraz dokumenty. Prawa takie wynikają też bezpośrednio z konstytucji RP. - napisał Bodnar. Jego zdaniem przyjęte rozwiązanie może naruszać konstytucyjne prawo do autonomii informacyjnej.

- oświadczył Bodnar. Zaznaczył, że w świetle przepisów ustawy lustracyjnej, Wałęsa nie może podlegać ponownej lustracji, jednak przysługuje mu prawo do wszczęcia tzw. autolustracji.

W weekend Wałęsa powiedział w Gdańsku, że jeszcze nie widział akt TW "Bolka", a zna je tylko z tego, co jest w internecie. Zapytany, czy zapozna się w IPN z tymi materiałami, Wałęsa odparł: . Dodał, że prawdopodobnie posłużono się . Indagowany, czy wystąpi o lustrację, Wałęsa powiedział: .

Pod koniec lutego Kamiński mówił, że IPN po włączeniu dokumentów od Kiszczaka do zasobów archiwalnych IPN kontaktował się z Wałęsą. - powiedział szef IPN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj