Dziennik Gazeta Prawana logo

Sanacja niemoralna. Kaczyński w sprawie PFN używał bardzo łagodnego języka. A przecież mógł przywalić, jak Piłsudski

29 września 2017, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Józef Piłsudski
Józef Piłsudski/Wikimedia Commons
Im więcej władzy zdobywają rządzący, tym szybciej się deprawują. A temu zawsze towarzyszy rosnąca nienawiść do osób, które przeszkadzają im w konsumowaniu zdobyczy.

Motto rządu Beaty Szydło "wystarczy nie kraść" może zacząć mu ciążyć, bo pojawienie się różnic między teorią a praktyką kłuje w oczy. Czego zwiastunem są działania Polskiej Fundacji Narodowej. Wydała ona kilkanaście milionów złotych na kampanię medialną „Sprawiedliwe sądy”, łamiąc swój statut. Gdy media nagłośniły aferę, władza nie cofnęła się, lecz delektując się poczuciem siły, poszła w zaparte. Legalizując proceder wstecznie, przez pośpieszną zmianę statutu fundacji. Teraz jej celem nie jest już tylko promowanie pozytywnego wizerunku Polski za granicą, lecz m.in: „rozwój świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej”. Co pozwoli rządzącym wykorzystać: 198 mln zł, wpłacone przez 17 spółek Skarbu Państwa, oraz każdego roku nowe 50 mln, jak im się żywnie podoba. Fundusze, mogące służyć dobru wszystkich obywateli, bo to oni są faktycznymi właścicielami owych państwowych spółek, popłyną na kampanie medialne obozu władzy. No bo władza zawsze wie najlepiej, co powinien myśleć obywatel. Przy okazji wielu jej przedstawicieli wyżywi się wraz z rodzinami i całymi stadami krewnych. Jedyną niedogodność może stanowić to, że raz utracona cnota polityczna bywa trudna do zrekonstruowania. Zwłaszcza dla partii, która na swych sztandarach wyborczych eksponowała naprawę moralną.

Tymczasem w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" Jarosław Kaczyński oznajmił:Potwierdzając prawidłowość, że rozochoceni władzą rządzący zawsze najmocniej nie lubią tych, którzy usiłują im patrzeć na ręce. Choć należy przyznać prezesowi PiS, że w tym akurat wypadku używał bardzo łagodnego języka. A przecież mógł przywalić, jak Piłsudski.

Zafajdani krytycy

skarżył się na początku kwietnia 1929 r. na łamach "Głosu Prawdy" Józef Piłsudski. Jego złość wzbudziły osoby, które postawiły ministra skarbu Gabriela Czechowicza przed Trybunałem Stanu. W artykule pt. "Dno oka, czyli wrażenia człowieka chorego z sesji budżetowej w Sejmie" Marszałek dał wyraz temu, co myśli o posłach opozycji. podsumowywał zachowanie parlamentarzystów, diagnozując u nich przypadłość: "fajdanitis poslinis". Najbardziej zaś dostało się posłowi Polskiej Partii Socjalistycznej Hermanowi Liebermanowi, bo najmocniej przyczynił się do postawienia Czechowicza przed Trybunałem Stanu. pisał o dawnym koledze z PPS i podkomendnym z Legionów Piłsudski.

Wyżywając się publicystycznie na zafajdanych krytykach, Marszałek zupełnie pominął prezesa NIK Stanisława Wróblewskiego. Choć przecież to on wyciągnął na światło dzienne aferę. Safandułowaty profesor z Krakowa przez całe życie zawodowe zajmował się prawem rzymskim, aż nagle, zaraz po zamachu majowym, w 1926 r. dostał propozycję objęcia prezesury Najwyższej Izby Kontroli. Jego kariera czyniła zeń powszechnie szanowanego naukowca, niespecjalnie nadającego się do kierowania działaniami NIK. Posiadał więc wszelkie zalety przydatne dla obozu władzy. Pech chciał, że prof. Wróblewski miał zawodową fobię na punkcie praworządności. Dlatego wpadł w panikę, gdy podwładni zaraportowali mu, że minister skarbu Gabriel Czechowicz bezczelnie łamie wszelkie przepisy określające sposób wydatkowania pieniędzy z budżetu państwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj