AK na Wołyniu porzuciła Polaków na pastwę UPA? Zychowicz: Odpowiedź jest tragiczna i rozdzierająca serce

| Aktualizacja:

Dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę okrutnych zbrodni Ukraińskiej Powstańczej Armii - pisze w swojej najnowszej książce Piotr Zychowicz. Jego "Wołyń zdradzony" we wtorek trafił do księgarń. Gdzie byli ci malowani chłopcy, te wszystkie "Wilki", "Błyskawice" i "Gromy? - pyta autor.

wróć do artykułu
  • ~╲╱.├─┤
    (2019-07-02 21:58)
    Gubię się - przecież Ukraińcy mówią że to nie UPA mordowała... ojciec pana Bodnara (RPO) pobiera kilkaset zł odszkodowania co miesiąc od Polski za to że był w czasie komuny prześladowany jako banderowiec...
  • ~tiktak
    (2019-07-02 22:18)
    Takie bzdury może pisać tylko dyletant albo ktoś piszący na zlecenie. Chłopstwo, czerń ukraińska uzbrojona w kosy, widły, siekiery to tylko element planu wymordowania Polaków. Autor nie słyszał , że UPA była dobrze zorganizowaną strukturą złożoną z wielu szczebli. Nie słyszał o policji ukraińskiej, batalionach SS złożonych z ukraińców? Nie słyszał o Legionie Wołyńskim, dywizji SS Galizien, która po łomocie zebranym od Rosjan w pierwszej swojej bitwie zajęła się wyłącznie bezbronnymi Polakami ? O rozkazach Szuchewycza, Kłaczkiwskiego też nie słyszał ? Kim oni byli ? Sołtysami ? W związku z tym twierdzenie, że AK nie nie chciała walczyć z chłopstwem uzbrojonym w widły i siekiery jest popisem dyletanctwa. Jeśli jest jakiś mit do obalenia to Zychowicza- historyka. Szkoda, że taki ktoś uchodzi za kontynuatora myśli Cata, Studnickiego, Bocheńskich. Ludobójstwo ukraińskie nie jest tematem na beletrystykę.
  • ~Zenon
    (2019-07-03 02:21)
    Piotr Zychowicz, "historyk" wydający dla kasy książki o znikomej wartości historycznej, pełne błędów i przeinaczeń świadomie wprowadzające czytelników w błąd. Zdecydowanie lepiej kupić poważne książki historyczne o masakrze na Wołyniu, bo będą to lepiej i sensowniej wydane środki.
  • ~Tarantula
    (2019-07-04 11:12)
    Pan Zychowicz wytyka ogólnie mówiąc Polakom wszystkie możliwe błędy z okresu po I WŚ czyli po odzyskaniu niepodległości od początku lat 20-tych. Wszystko ocenia bardzo surowo. Rzeczywiście, pomyłki i błędy były ogromne i tragiczne w skutkach, ale ich ocena przez tego autora ociera sie o Bismarcka - pozwólcie polaczkom rządzić, a sami się wykończą. Dlatego nie zachwycam się tym publicystą historycznym. Jest prawdą, że polskie elity po ucieczce rządu zagranicę straciły wszystko, co było konieczne do uratowania Polski. Próby ratowania narodu (i wlasnej twarzy, Powstanie Warszawskie i inne) były niestety m.in. inspirowane i sterowane przez obce agentury i zdrajców w rządzie polskim na emigracji i organizacjach podziemnych. Nie miejsce tu na szczegóły. Ogólnie uważam, że do dzieł tego autora trzeba podchodzić ostrożnie, ludzie bez edukacji nie są do tego zdolni, książki nie nadają się dla młodzieży.
  • ~Sarna
    (2019-07-04 22:28)
    Oni mordowali Polaków a my ich mamy dzisiaj tysiące w Polsce i co dalej?
  • ~miko
    (2019-07-05 12:44)
    Armia Krajowa była największą spośród organizacji podziemnych. Nie oznacza to wcale, że reprezentowała jakąś wymierną siłę wobec Niemców, którzy akurat wtedy mieli na koncie zwycięstwa nad każdą liczącą się armią Europy. Polska była okupowana przez podrzędne siły wojskowo-policyjne, przeciwko którym AK była w stanie dokonywać zamachów na pojedyncze osoby, prowadzić akcje sabotażowe lub staczać niewielkie potyczki partyzanckie. Takie były realia, które potem próbowaliśmy odreagować, tworząc filmy i literaturę. Walka podziemna była walką gołej d.. z batem i tak było we wszystkich krajach okupowanych.
  • ~amator polityk
    (2019-07-05 15:08)
    A gdzie był bohater narodowy Wł.Anders, dlaczego nie wrócił na białej habecie. Wolał zmusić podległe mu wojsko do wymarszu na bliski wschód i do Włoch. Pytam co Polsce dało zwycięstwo na Monte Cassino poza 3000-ma tys. kalek i 1500 trupów. Teraz jego curunia na koszt podatników urządza sobie wycieczki w klasie biznes na koszt podatników. PiSie dokąd będziecie to tolerować.
  • ~laik
    (2019-07-05 15:29)
    Bardziej jak AK winny jest wychwalany po 89r. rząd na uchodżctwie. Jeszcze jeden szwabski but się w Odrze nie zamoczył oni zostawiając naród z nie uzbrojonym wojskiem dali dyla do Rumuni i dalej przez Francję do Londynu i tam żarli whiski pijąc już się kłócili o stanowiska po wojnie bo liczyli że stalin wojnę wygra i ooda im władzę i wydawali arcy durne rozkazy do polski, nie liczyli się z tym że młodzi nie uzbrojeni szalejcy z visami szli na posterunki gestapo uzbrojone w karabiny maszynowe, w konsekwencji szwaby palili i mordowali całe wsie. Krew mnie zalewała jak ogłądałem w TV oddawane honory prezydentowi na uchodzdztwie Kaczorowskiemu.
  • ~wsa
    (2019-07-06 15:14)
    Wychodzi na to, że kierownictwo AK albo było oderwane od rzeczywistości, albo zagenturyzowane, albo złe, albo bezwolne.
  • ~KOMENTARZ DNIA
    (2019-07-08 00:07)
    Przecież to wyższe dowództwo już w kampanii wrześniowej pokazało że jest nic nie warte - w przeciwieństwie do zwykłych żołnierzy. Jeśli przez wiele lat rządziła sanacyjna sitwa, to w armii obowiązywała selekcja negatywna: mierny ale wierny. Większość polskiej elity rządowej i wojskowej stanowiły miernoty, nieudacznicy i tchórze - to normalny, oczywisty efekt wieloletniego procesu kształtowania tej elity w niedemokratyczny i niekontrolowany uczciwie sposób. PiS dąży obecnie do odtworzenia podobnej sitwy i podobnych mechanizmów kształtujących "elitę".
  • ~madc
    (2019-07-08 12:41)
    A co zrobil bohaterski wermaht i gestapo przemyslcie to niemieccy dziennikarze podczas lotu luftchansa po euro do berlina
  • ~Ania z zielonego wzgorza
    (2019-07-11 00:00)
    Pozwolcie to wyjasnic IPN-owi oni z pewnoscia poprawnie politycznie potrafia to wyjasnic. AK ani wykleci nie moga byc przeciez winni bo to nasze orly, sokoly.
  • ~OST
    (2019-07-24 00:13)
    Pan Zychowicz znowu chce na siłę odbrązawiać historię. Ciekawe czy kiedyś mu się skończą tematy do wypisywania bzdur? Teraz przekroczył kolejną granicę, niech się nie zdziwi gdy obróci się to przeciwko niemu.
  • ~Nil
    (2019-07-29 14:02)
    Polska powinna zmienić swoją "politykę" historyczną. Jeśli historia nie rozprawi się z dowództwem AK, które choćby na przykładzie Wołynia, potwierdza tezę, iż Polacy ich nie interesowali. Liczyła się wyłącznie lojalność wobec Londynu. Rzeź wołyńska to bezprecedensowy przykład zdrady na narodzie polskim dowództwa AK. Nic dziwnego, iż represje na nich samych ze strony NKWD przeszły dość obojętnie w polskim społeczeństwie. Pamięć pozostawienia samych sobie Wołyniaków była bardzo duża...
  • ~Witold
    (2019-08-01 12:49)
    Piotr Zychowicz jest przede wszystkim wyznawcą Michnika, stąd zamiłowanie do krętactwa, fałszu i przewrotnej manipulacji. Nigdy nie kupię jego wypocin książkowych ani nie mam zamiaru czytać jego nierzetelnych historycznie artykułów.
  • ~terminator
    (2019-08-02 08:42)
    Armia Krajowa nie była regularnym wojskiem i działała na terenie okupowanym . Miała trzech śmiertelnych wrogów i ograniczone zdolności ludzkie i aprowizacyjne . Traktowanie jej jako regularnej Polskiej Armii działającej na swym terenie jest nieporozumieniem i manipulacją . Tereny na której jej przyszło działać były okupowane i inwigilowane przez gestapo, NKWD i wywiad UPA, namierzenie wrogiej działalności groziło śmiercią lub obozem . Podziwiam tych ludzi że w tych warunkach byli w stanie zrobić cokolwiek i atakowanie ich że mogli zrobić zrobić znacznie więcej, jest nieuczciwe . Okupanci i ich kolaboranci stosowali odpowiedzialność zbiorową palono i mordowano całe wsie i przysiółki . Obrona więc była aktem desperacji i rozpaczy ilu z nas by dzisiaj było na to stać..
  • ~Zbigniew Chodowski
    (2019-08-10 10:09)
    Może celem rzezi Wołyńskiej było właśnie odciągnięcie AK od innych celów? Niemcy wiedzieli do czego szykuje się AK, ściągnięcie armii w jedno miejsce, ułatwiło by Niemcom walkę i to walkę rękami Ukraińców . UPA współpracowało z Niemcami, więc mogło to być planowane wspólnie.
  • ~refleksja
    (2019-08-26 17:05)
    Anders - o własną sławę -zdobyć Monte Cassino -a maki piły Polska krew i pozostały ślady popieram amatora polityka ----Polskiej krwi w czerwonych makach - więc nie zrywam ich niech kwitną . CHciał popisać się ale nie własna krwią bo miał już młodszą kobietę. I cóż zostało z tamtych chwil - i pani anders szczyci się teraz jakiego miała bohatera w osobie ojca i korzysta -niech pomni że krew zabitych to jej nienależna chwała po tatusiu =każdy mak powinien przypominać o tych co w imię cudzej chwały krew została .
  • ~hamond
    (2019-11-08 00:09)
    Pan redaktor Piotr Z. jako osoba z obszaru publicystycznego o nazwie Science Fiction, przeszedł teraz w stan nieważkości orbitalnej i po raz kolejny usiłuje wrzucać kij w mrowisko aby sprzedawać "swoje ahistoryczne, a raczej histeryczne "rewelacje".......nie ma się co dziwić sprzedaż periodyków must go on....i jeszcze te wywiady w Rzepie....widać że ciągnie wilka do swoje byłej UWolskiej firmy.........!!!!