Według niego jest to "szerszy trend", a "obecna kampania oszczerstw przeciwko Polsce i jej narodowi będzie miała w końcu wpływ na sposób interpretowania historii, w tym historii Holokaustu".
"
– ocenia Żaryn na łamach konserwatywnego amerykańskiego tygodnika.
Według niego artykuł Gessen "wydaje się wpisywać w szerszy trend, który zasługuje na to, by mu się bliżej przyjrzeć".
- wskazuje Żaryn.
Przypomina, że pierwotne brzmienie pierwszego akapitu: zostało zastąpione przez: Chodzi o sprawę historyków, którym warszawski Sąd Okręgowy nakazał przeprosić za jedną z informacji umieszczonych w ich książce "Dalej jest noc".
Z kolei fragment, który wcześniej brzmiał: - pisze Żaryn.
Jego zdaniem "niewiele to zmienia i nadal nie oddaje sprawiedliwości faktom historycznym". - podkreśla autor tekstu w "WE".
Szerszy trend w międzynarodowych mediach?
- pisze Żaryn. Według niego artykuł Gessen "jest tylko jedną z wielu prób rzucenia podejrzeń na Polskę". Rzecznik zwraca uwagę, że "co roku polskie ambasady na całym świecie zgłaszają dziesiątki artykułów i innych treści, które fałszują historię przy użyciu oszczerstw, takich jak >polskie obozy śmierci<", a "coraz to nowe grono autorów i historyków, także tych samozwańczych, sugeruje, że Polacy przede wszystkim mordowali lub okradali żydowskich sąsiadów i kolaborowali z niemieckim okupantem".
ubolewa Żaryn. - dodaje.
Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych zwraca uwagę, że "narracje sugerujące współudział Polski z czasów wojny w Holokauście istnieją od dawna, a z czasem nabierając coraz większej intensywności i siły". – podkreśla Żaryn.
Według niego "pocieszające jest to, że kłamstwa Gessen nie pozostały bez natychmiastowej odpowiedzi". "Tak jest dzisiaj. A jak będzie za kilka lat?" – zastanawia się rzecznik.
Jego zdaniem "obecna kampania oszczerstw przeciwko Polsce i jej narodowi będzie miała w końcu wpływ na sposób interpretowania historii, w tym historii Holokaustu". – przestrzega Żaryn.
Podkreśla, że "taki obraz nie będzie miał jednak nic wspólnego z faktami ani z szacunkiem dla ofiar ludobójstwa popełnionego przez nazistowskie Niemcy". – konstatuje Stanisław Żaryn.