Dziennik Gazeta Prawana logo

Układ Monachijski, czyli jak "kunktatorstwo Czechów zaognia spór z Polską"

30 sierpnia 2019, 06:00
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Grupa rekonstrukcyjna. Niemieccy żołnierze z czasów II wojny światowej
Grupa rekonstrukcyjna. Niemieccy żołnierze z czasów II wojny światowej/Shutterstock
Kolejnym punktem zapalnym prowadzącym do wojny był kryzys czechosłowacki, zakończony zagarnięciem przez Hitlera Czech oraz przejęciem przez Polskę kontroli nad terenami za Olzą.

Warszawa wykorzystała bowiem ustępstwa prezydenta Czech Edvarda Benesza, by odzyskać ziemie, zajęte przez Czechów, gdy walczyliśmy w 1920 z bolszewicką nawałą.

"Ilustrowany Kuryer Codzienny" ("IKC") już 2 września 1938 r. stwierdza, że "Polacy za Olzą dostaną te same prawa, co Niemcy w Sudetach". "Kurier Poznański" z 3 września 1938 r. donosił w najważniejszym materiale na pierwszej stronie o spotkaniu przywódcy Niemców Sudeckich Konrada Henleina z Hessem, Goebbelsem, Ribbentropem czy wreszcie Hitlerem w sprawie nowego podziału administracyjnego planowanego przez rząd Czechosłowacji. Gazeta wspomina też o budowie fortyfikacji niemieckich przy granicy z tym krajem. Zapotrzebowanie na robotników do tych prac jest tak duże, że "wstrzymano roboty budowlane prawie w całej Rzeszy, nie wyłączając Berlina".

7 września "Goniec Warszawski" podawał treść ostatnich propozycji rządu czeskiego wobec Niemców sudeckich. Dziennikarz cytuje czeską gazetę "Národní politika", według której rząd w Pradze zgodził się na te ustępstwa "tylko pod groźbą nowej wojny światowej. Czechosłowacja zadokumentowała w ten sposób, że jeśli chodzi o wstrzymanie pokoju, jest gotowa do ostatecznych granic ustępliwości.

"Kurier Poznański" ignorował początkowo sprawę kryzysu w Czechach. Ważniejsza była ocena przemówienia Hitlera z ostatniego przedwojennego Parteitagu. Redakcja była zachwycona słowami niemieckiego kanclerza. "Siłę do swoich postanowień i całej swej akcji Hitler czerpał z duszy narodu niemieckiego, z jego wielkiej wiary w przyszłość" – czytamy w tekście. Dzień później gazeta pisze o treści ostatnich propozycji rządu czeskiego dla Niemców sudeckich i o odrzuceniu planu Pragi przez mniejszość niemiecką. Dopiero 10 września podano informacje o nowym planie "rządu praskiego". Gazeta nie ocenia jednak tego planu, lecz podaje suchą depeszę PAT.

Z kolei w "Gońcu Warszawskim" z 11 września 1938 r. czytamy, że rząd angielski ostrzegł "Rzeszę niemiecką przed wchodzeniem na drogę ryzykownych posunięć w stosunku do Czechosłowacji". Władze Anglii sądziły też – jak pisze gazeta – że "krok ten nie pozostanie bez wpływu na treść poniedziałkowej mowy Hitlera". Dostajemy też dementi informacji, jakoby Niemcy gromadzili wojska przy granicy z Czechami. Treść samej mowy Führera poznajemy w wydaniu z 13 września. Gazeta pisze, że w siedmiominutowym oświadczeniu Hitler mówił m.in. o "złotej demokracji burżuazji", która walczyła "ręka w rękę z marksizmem przeciwko narodowemu socjalizmowi". Mówił też o "nieszczerości demokracji, która jest "zręcznym kierowaniem opinii publicznej i bezczelnym wykorzystywaniem osiągniętych przez to rezultatów". Hitler zaatakował też Czechosłowację. Stwierdził, że gnębi się tam większość mieszkańców. Mówił o Niemcach sudeckich, że „ściga się tam ich i szczuje jak bezbronną zwierzynę". Zapowiedział też pomoc mniejszości, choć nie wysunął żadnych żądań wobec Czechosłowacji.

13 września "Ilustrowany Kuryer" stwierdza, że "Londyn odkrył karty", a "Wielka Brytanja nie pozostanie neutralna w razie konfliktu europejskiego o Sudety". 14 września widać wyraźną różnicę w porównaniu z tekstami nazywającymi Hitlera wielkim Austriakiem: IKC jasno pisze, że Niemcy "malują stale diabła wojny na ścianie" oraz sprawdzają, "jak daleko można przykręcić śrubę niepokoju". Dzień później redakcja opisuje mowę Hitlera, w której kanclerz zapowiedział budowę umocnień na granicy z Czechosłowacją. "Za tym frontem ze stali i betonu, frontem dochodzącym do 15 km szerokości, stoi cały naród niemiecki pod bronią" – cytowała redakcja słowa Hitlera.

Z kolei "Kurier Poznański" zamiast tylko opisywać mowę Hitlera, 17 września pisał o wystąpieniu prezydenta Czech Benesza do prezydenta RP i o wizycie czeskiego ambasadora u Ignacego Mościckiego. Gazeta odnotowuje też pisma premiera Wlk. Brytanii Neville Chamberlaina i prezydenta USA Franklina D. Roosevelta do Adolfa Hitlera. Tego dnia IKC opublikował z kolei proklamację lidera Niemców sudeckich, Konrada Henleina oraz odezwę partii sudeckiej, w której czytamy, że "każdy Niemiec broni swego życia i swej rodziny wszelkiemi siłami". 21 września gazeta podaje, że "odstąpienie Sudetów Rzeszy Niemieckiej doradzają Czechosłowacji Anglija i Francja". Jednocześnie w komentarzu korespondenta mamy bardzo rzeczową i smutną ocenę działań aliantów. Jego zdaniem z planu tego wynika, że mocarstwa mają prawo wytyczać granice bez zgody gospodarza. Autor ostrzega też, że dalsza ustępliwość wobec Rzeszy podburza Niemcy do wysuwania kolejnych żądań.

Tego samego dnia w ostrym komentarzu redakcyjnym "Kurier Poznański" twierdzi, że "wpływy masońskie na paryskiej konferencji pokojowej (zakończonej Traktatem Wersalskim – red.) spowodowały, że sterowanemu przez masonów państwu czechosłowackiemu przydzielono zbyt hojnie ziemie z przewagą ludności niemieckiej". Kurier przypomina, że "spór o polskie powiaty Śląska był jedynym punktem, w którym ówczesna polityka francuska odmówiła poparcia Komitetowi Narodowemu w Paryżu" i uważa, że "te same sfery masońskie" teraz "uchylają się od obrony państwa czechosłowackiego w postaci, w jakiej je stworzyły". Redakcja udostępnia też demarche – wystąpienie polskiego rządu, by "przypomnieć, że Polska zainteresowana jest bezpośrednio w problemie czechosłowackim" i domaga się analogicznego rozwiązania, jak wobec Niemców sudeckich, dla mniejszości polskiej na Śląsku Cieszyńskim.

Z kolei "Goniec Warszawski" pisze o "kunktatorstwie Czechów", przypomina głosy prasy amerykańskiej o "zdradliwej okupacji Cieszyna" oraz publikuje apel weteranów polskich z Nowego Jorku w sprawie rozwiązania problemu polskiej mniejszości na Śląsku Cieszyńskim. W głównym tekście zaś pisze o naciskach Paryża i Londynu na prezydenta Benesza, by przyjął angielską i francuską propozycję w sprawie załagodzenia konfliktu z Niemcami.

22 września wszystko było już jasne. Rząd czechosłowacki, jak podawał "Kurier Poznański", przyjął warunki propozycji mocarstw załagodzenia konfliktu i zgodził się na ustępstwa terytorialne. "Goniec Warszawski" z 23 września pisze, że "Hitler chce poddać Czechy i ich politykę zagraniczną woli rządu niemieckiego" i planuje "gruntowną przebudowę Czechosłowacji". Jednocześnie zauważa, że rząd brytyjski opowiada się za spełnieniem terytorialnych żądań Polski i przyznaniem nam Śląska Cieszyńskiego. Ta sama gazeta następnego dnia wini "prowokacje sowieckie", czyli dążenia lewicy czeskiej do wojny w obronie niepodległości. "Kurier" wspomina też o walkach "powstańców niemieckich" z rządowymi siłami oraz o tym, że "na Śląsku Cieszyńskim ludność Polska chwyciła za broń przeciw Czechom". Zdaniem gazety może to doprowadzić do wojny.

Sprawą Zaolzia zajmował się też "Kurjer Warszawski". W numerze z 23 września pokazano mapki, na których zaznaczono, które obszary Czech powinny być polskie. Wydrukowano także fotografie z demonstracji domagających się przyłączenia Zaolzia.

24 września w "IKC" znalazła się relacja z Cieszyna, gdzie "zbrojne grupy Polaków zajęły posterunki policji". Przedrukowano też odezwę "komitetu walki o prawa Polaków w Czechosłowacji". Dzień później ostrzegano, że do sporu polsko-czeskiego swoje trzy grosze pragną też wtrącić Sowieci. Z kolei 29 września gazeta opisywała "jeszcze jedną pokojową propozycję Chamberlaina dla Niemiec", w której "Anglija ręczy za uczciwe wykonanie planu w sprawie sudeckiej".

W kolejnych dniach "Goniec Warszawski" zachwycał się postępowaniem Polski wobec Czechosłowacji. Zdaniem redakcji okazało się, że "bez woli Polski nie może być urządzona nowa Europa Środkowa". Jednocześnie pisze o "rządach grubej czwórki w Europie". Redakcja zauważa, że o ile konferencja w Monachium (29–20 września) zwiększyła przewagę Niemiec w regionie, o tyle nie załatwiono sporów terytorialnych Węgier i Polski z rządem w Pradze. Dlatego też "kunktatorstwo Czechów zaognia spór z Polską". "Kurier Poznański" sucho raportuje z Monachium o przebiegu konferencji, większą wagę przywiązując jednak (w wydaniu z 30 września) do opisu miejsca czy przejazdów delegacji niż treści układu – dotyczącego terytorium Czech, a zawartego przez delegacje Niemiec, Włoch, Francji i Wielkiej Brytanii. Czytamy jedynie, że "rzekomo znaleziono" podstawę do dialogu.

1 października w Kurierze czytamy o nowej nocie, wysłanej do Pragi oraz odezwie do Polaków, którą rozwieszono w Cieszynie. "Niech nikt nie przypuszcza, że ofiara krwi naszych braci za Olzą mogłaby być tematem jakichś międzynarodowych przetargów, bo cała Polska i jej rząd zdecydowali, że o losie Śląska rozstrzygnie armia Polska". Gazeta pisze też o starciach Polaków z bojówkami czeskich komunistów. W głównym zaś tekście czytamy o czeskiej prowokacji i ostrzale z karabinów maszynowych z terenów Czechosłowacji. "Świadoma ta napaść, przekraczająca swym charakterem szereg dotychczasowych czeskich aktów prowokacyjnych będących pogwałceniem terytorium Rzeczpospolitej, zmusza rząd Polski do wyciągnięcia konsekwencyj i do zrzucenia całej odpowiedzialności na stronę czechosłowacką" – napisano.

Z kolei "Goniec Warszawski" pisze o powrocie Śląska do Polski. Jak też o tym, że żądania terytorialne Warszawy popierają Włochy. Jednocześnie gazeta zauważa, że po konferencji monachijskiej na świecie odnotowano "odprężenie nerwowe i gospodarcze", a świat jest "pod znakiem pokoju".

"Kurier Poznański" przygotował na 2 października specjalną okładkę, na której znalazł się duży czerwony orzeł. Gazeta informuje, że "Czesi przyjęli żądania Polski". Dodaje, że jeszcze tego dnia "rejon Cieszyna przekazany zostanie władzom wojskowym w niedzielę", a na zwrot reszty spornego terytorium Praga ma 10 dni. Redakcja stwierdza, że rząd w Warszawie "z głęboką radością przyjął fakt, że bolesny spór między obu narodami znalazł pozytywne rozwiązanie w myśl pokojowych intencyj narodu polskiego".

3 października czerwony, duży druk w "IKC" ogłaszał, że "Zaolzie nasze" i "dziś wkraczamy do Cieszyna" oraz że "zwyciężyliśmy". 4 października czytamy o rozkazie Naczelnego Wodza, by "maszerować za Olzę", a wojsko wkraczało w "historyczne piastowskie ziemie". Następne dwa wydania "IKC" pełne były fotografii z wkroczenia wojsk polskich na Śląsk. Również "Kurjer Warszawski" 2 października, w wydaniu porannym, pokazywał zdjęcia z "wyzwolonej ziemi cieszyńskiej". 3 października, w wydaniu wieczornym, można było przeczytać reportaż, jak "armia polska wśród nieopisanego entuzjazmu ludności przeszła Olzę".

4 października "Kurier Poznański" opisuje "polskie zwycięstwo". "Zwarta wola narodu zwyciężyła" – czytamy. "Wola narodu wsparta była o dwie granitowe podstawy – o tradycję historyczną tej prastarej ziemi piastowskiej oraz o zasady sprawiedliwości narodowej, zważywszy, że na tej ziemi lud polski, poprzez wieki ucisku różnorodnego rodzaju, nie tylko wierny pozostał Polsce, ale wykazał patriotyzm gorący, zdolny do wielkich ofiar, utrzymując w znacznej większości Zaolzia przewagę liczebną nad żywiołem obcym: czeskim, niemieckim i żydowskim". Gazeta przytacza też głosy prasy niemieckiej. "«Voelkischer Beobachter» mówiąc o radości w Cieszynie z faktu załatwienia sporu zauważa, że Polska była zdecydowana mimo wszystkich trudności grać w otwarte karty. Pomimo sowieckiej groźby, że atak na Czechosłowację spowoduje reakcję Moskwy, polska armia stała gotowa do wymarszu i byłaby zaczęła swoje działania, gdyby Praga nie przyjęła noty".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj