Dziennik Gazeta Prawana logo

Cenckiewicz o byłym prezydencie: Miał opinię takiego żuczka

12 kwietnia 2013, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"Lech Kaczyński. Biografia polityczna"
"Lech Kaczyński. Biografia polityczna"/Newspix
"Wyjątkowość polega na tym, że jest to pierwsza naukowa, empiryczna książka o Lechu Kaczyńskim" - mówi Sławomir Cenckiewicz. Książka "Lech Kaczyński. Biografia polityczna" ma pojawić się na półkach w drugiej połowie maja.

- czytamy w broszurze poświęconej publikacji.

Wydawca książki przekonuje, że

Dziennik.pl: Na czym zatem polega wyjątkowość tej książki?

Sławomir Cenckiewicz: Wyjątkowość polega na tym, że jest to pierwsza naukowa, empiryczna książka o Lechu Kaczyńskim. Do tej pory mieliśmy co czynienia z publicystycznymi szkicami, a tu zawarliśmy ogrom pracy kwerendalnej wykonanej w archiwach. I to, jak się widzi w całości, może robić na czytelniku duże wrażenie. Każdy z tych głównych wątków życiorysu przynosi jakieś zaskoczenia i nowe ustalenia...

Co Pana w takim razie zaskoczyło podczas zbierania materiałów do biografii byłego prezydenta?

Przede wszystkim to, że był to człowiek niesamowicie aktywny zawodowo jako naukowiec i aktywny politycznie. Te dwie sfery próbował całe życie godzić. On miał opinię, zwłaszcza w okresie "Solidarności" lat 80-81, takiego "żuczka", który od rana do nocy, a nawet godzin  rannych spędzał w siedzibie związku. Cały czas pracował, a do tego prowadził zajęcia, zajęcia także ze studentami zaocznymi, czyli cały weekend. To był tytan pracy. Dla mnie to było w pewien sposób odkrywcze, bo nie miałem świadomości, a mogłem się o tym przekonać studiując różne dokumenty.

Pana zdaniem "Lech Kaczyński. Biografia polityczna" odkłamie wizerunek byłego prezydenta? Może jest jakiś konkretny przykład związany z tą kwestią, na który natrafił Pan podczas pracy nad książką?

Jeśli ktoś będzie chciał racjonalnie pochylić się nad książką, to ona oczywiście odkłamuje wizerunek byłego prezydenta. Przykład? To jest na pewno udział w strajku sierpniowym 80' roku. W 2010 roku zapewne pan słyszał, że Lecha Kaczyńskiego tam nie było, albo był tylko kilka godzin. A ja na ten temat napisałem kilkadziesiąt stron. Dotarłem do znakomitych materiałów, w tym także zdjęciowych, na których on jest uwieczniony i okazuje się, że to była rola bardzo znacząca jeśli chodzi o kształt porozumienia sierpniowego. I to w takich obszarach jak więźniowie polityczni, kierownicza rola partii i legalizacja związków zawodowych. Był doradcą prezydium MKS (Międzyzakładowy Komitet Strajkowy - dop. red.) w tym czasie, nie wszedł w ramach pewnej intrygi do tzw. komisji ekspertów kierowanych przez Tadeusza Mazowieckiego, ale Lech Kaczyński był na terenie stoczni od 22 sierpnia do 31 sierpnia. Nocował tam i był 24 godziny na dobę. To mówią świadkowie, dokumenty... Dotarłem do wypowiedzi, z których wynika, że Lech Kaczyński był na terenie stoczni zanim przyjechała tam grupa ekspertów Mazowieckiego i miał status niesformalizowanego doradcy. 

FRAGMENT KSIĄŻKI "LECH KACZYŃSKI. BIOGRAFIA POLITYCZNA":

4839343-.jpg
Zdjęcia z książki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj