Podczas sobotniej uroczystości odczytano list do jej uczestników napisany przez premiera Mateusza Morawieckiego. – napisał premier. – dodał.
Premier podkreślił, że Polska jest warta ofiary, "nawet tej najwyższej". – napisał w liście. – zakończył.
Stołeczne uroczystości w rocznicę zamachu na "kata Warszawy" odbyły się przy kamieniu pamiątkowym, w miejscu wykonania przez polski podziemny wymiar sprawiedliwości wyroku na Kutscherze. W uroczystości wziął udział szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, który zaznaczył, uczestnicy zamachu na Kutscherę należeli do pokolenia, które "wzrastało w umiłowaniu niepodległości, w umiłowaniu również tego, co nazywa się duchem wolnościowym, niepodległościowym". Podkreślił także, że akcja udowodniła, że warto jest być niepokonanym w drodze po zwycięstwo.
W uroczystości wziął także udział Sławomir Chojecki, syn Marii Stypułkowskiej-Chojeckiej, która brała udział w akcji, mając 18 lat. – zaznaczył. – powiedział.
Wieńce i kwiaty pod kamieniem upamiętniającym wydarzenie przy Al. Ujazdowskich 23/25 złożyli m.in. przedstawiciele najwyższych władz państwowych.
1 lutego 1944 r. oddział Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej dokonał w al. Ujazdowskich w Warszawie udanego zamachu na gen. Franza Kutscherę, dowódcę SS i policji w dystrykcie warszawskim, odpowiedzialnego za terror i egzekucje uliczne w Warszawie. Wyrok na znienawidzonego „kata Warszawy” wydał szef Kedywu płk August Emil Fieldorf ps. Nil.