Dziennik Gazeta Prawana logo

Stankiewicz mówi o "pełniących obowiązki Polaków" i ubekach w TVP. Afera w Sejmie

17 maja 2016, 18:13
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ewa Stankiewicz
Ewa Stankiewicz/PAP
Oskarżeniami o antysemityzm skończyło się wystąpienie Ewy Stankiewicz w czasie wysłuchania publicznego w Sejmie. Szefowa stowrzyszenia Solidarni 2010 mówiła o "pełniących obowiązki Polaków" oraz "setkach ubeków" w TVP.

- mówiła w Sejmie Ewa Stankiewicz w czasie wysłuchania publicznego, dotyczącego reformy mediów publicznych. - przekonywała prawicowa dziennikarka.

Jej zdaniem projektowi ustawy o mediach narodowych utrącono kręgosłup, bo usunięto z niego zapis, mówiący o tym, że wygasną umowy wszystkich pracowników mediów publicznych.

- mówiła.

Autorka „Trzech kumpli” zaatakowała też KRRiT („skrajnie upolityczniona”) oraz przedstawicieli organizacji, które w czasie wysłuchania publicznego wypowiadały się krytycznie na temat projektu.

- - mówiła Stankiewicz.

Na jej wystąpienie ostro zareagowali nie tylko członkowie Ruchu Obywateli Kultury, ale tez Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO.

- mówiła była szefowa sejmowej komisji kultury.

- mówiła posłanka PO.

To komentarz do wypowiedzi Stankiewicz, która powołała się na termin ukuty przez historyka. - - mówiła.

padło z sali po jej wystąpieniu. Stankiewicz zaś odpowiadała, że mamy do czynienia z mową nienawiści.

- komentował szef KRRiT Jan Dworak. Głosów z sali było więcej, ale każdy po chwili cichł, bo wyłączano im mikrofony.

Przewodnicząca komisji kultury, Elżbieta Kruk próbowała uciszyć salę broniąc Stankiewicz, że każdy ma prawo wyrazić swoją opinię, bo „mamy demokrację i wolność słowa”.

Wystąpienie dziennikarki sprowokowało Jana Dworaka, który przyznał, że nie miał zamiaru zabierać głosu, ale podkreślił, że na antysemityzm nie ma zgody. -- mówił do Stankiewicz.

Do jej wystąpienia nawiązał także m.in. Seweryn Blumsztajn z Towarzystwa Dziennikarskiego. - - oświadczył.

Stankiewicz oburzona słowami Dworaka tłumaczyła, że nigdy nie dała powodu, by być posądzona o dyskryminację czy to z powodu rasy czy też pochodzenia.

We wtorkowym wysłuchaniu publicznym wzięło udział kilkadziesiąt osób - przedstawicieli fundacji, instytucji, twórców i organizacji branżowych. Dotyczyło trzech projektów ustaw autorstwa PiS, przygotowanych w ministerstwie kultury pod kierownictwem Krzysztofa Czabańskiego: o mediach narodowych; o składce audiowizualnej oraz o przepisach wprowadzających ustawę o mediach narodowych i ustawę o składce audiowizualnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj