Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejni dziennikarze żegnają się z radiową Trójką. Po Zimińskim odchodzą...

4 listopada 2017, 19:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Michał Gąsiorowski
Michał Gąsiorowski/Agencja Gazeta
Po tym jak Wojciech Zimiński postanowił rozstać się z radiową Trójką, ze stacją żegna się kolejny dziennikarz - Michał Gąsiorowski. Jego koleżanka z działu sportowego Monika Sułkowska również odchodzi ze stacji.

- - mówi w rozmowie z portalem wirtualnemedia Gąsiorowski. Po 16 latach pracy na Myśliwieckiej, w czwartek złożył wypowiedzenie. Zatrudniony jest do końca stycznia 2018 roku, ale nie wiadomo do kiedy będzie praktycznie pracował w redakcji. Ze stacją żegna się też Monika Sułkowska, która wyjeżdża na stałe za granicę. Dziennikarka tłumaczy, że jej decyzja to "emigraca prywatnorozwojowa" jak napisała na Twitterze.

Gąsiorowski podczas pracy w Trójce obsługiwał największe imprezy sportowe. Przygotowywał również i prowadził serwisy sportowe a także audycje "Trzecia strona medalu" i "Na trzecim biegu". W kwietniu tego roku został odwołany z funkcji wiceszefa redakcji sportowej Trójki.

To kolejne rozstanie ze stacją. W ubiegłym tygodniu Wojciech Zimiński w geście solidarności z Arturem Andrusem i Robertem Kantereitem postanowił również odejść z radiowej Trójki. – – taką wypowiedź satyryka cytuje portal wyborcza.pl. On także podobnie jak Andrus jest współprowadzącym "Szkło kontaktowe".

- - mówi Zimiński. Dodaje, że nie odpowiada mu koncepcja mediów publicznych, które służą wyłącznie jednej stronie. - - stwierdza. Przyznaje również, że o odejściu myślał już od dawna.

10552410-wojciech-ziminski.jpg
Wojciech Zimiński

O tym, że atmosfera w zespole jest fatalna w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" powiedział Michał Olszański, który również pracuje w Trójce. - Mamy poczucie, że zmuszenie Artura i Roberta do odejścia to działanie na szkodę spółki. Radio pozbywa się naprawdę wybitnych dziennikarzy - skomentował sytuację. Jego zdaniem odmowa zgody na współpracę Andrusa i Kantereita z TVN24 jest bezsensowna.

- - zwrócił uwagę. Dodał, że część dziennikarzy nie chce przejąć po Kantereicie prowadzenie popołudniowego wydania "Zapraszamy do Trójki".

- – mówi Olszański. Podkreśla, że odejście wieloletnich dziennikarzy Trójki sprawia, że stacja w coraz większym stopniu traci swój charakter. On sam nie może zostać zwolniony, bo ma 63 lata i jest w tzw. okresie ochronnym przed emeryturą. - - zaznaczył.

Powiedział, że dziennikarze ze starej ekipy starają się robić dawną Trójkę. - – powiedział.

Losy obydwu dziennikarzy ważyły się od kilku dni. W czwartek serwis press.pl podal informację, że zarówno Andrus jak i Kantereit odchodzą z radiowej Trójki i nie dostali pozwolenia na współpracę z TVN24. Pierwszy jest jednym z prowadzących "Szkło kontaktowe", drugi programu porannego "Wstajesz i wiesz" w tej stacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj