Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski dziennikarz oskarżony o zdradę stanu. GRU dokona ekspertyzy tajnych danych

4 grudnia 2020, 20:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosyjski areszt
<p>Rosyjski areszt</p>/ShutterStock
Rosyjski wywiad wojskowy GRU został zaangażowany do postępowania ws. byłego dziennikarza gazety "Kommiersant" Iwana Safronowa - podał ten dziennik w piątek. Śledczy polecili, by GRU dokonało ekspertyzy tajnych danych, które Safronow miał ujawnić obcym służbom.

Safronow jest oskarżony o zdradę stanu, ale nie przyznaje się do winy. Zapewnia, że korzystał z informacji z otwartych źródeł i uważa, że oskarżenia wobec niego są odwetem za jego działalność dziennikarską.

Specjaliści GRU sprawdzą prawdziwość danych

Śledztwo wobec byłego autora "Kommiersanta" prowadzi Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB). Śledczy zwrócili się teraz do GRU, by jego specjaliści sprawdzili prawdziwość danych, które Safronow jakoby przekazał obcym służbom specjalnym. Ekspertyza ta ma też odpowiedzieć na pytanie, jaki był stopień tajności tych danych.

Równolegle FSB prowadzi przesłuchania urzędników ministerstwa obrony, którzy mieli dostęp do tajemnic państwowych i którzy w różnych sprawach kontaktowali się z Safronowem - podał "Kommiersant".

Według FSB Safronow w 2017 roku przekazał osobie związanej z czeskim wywiadem informacje dotyczące "współpracy wojskowo-technicznej Federacji Rosyjskiej z krajami Afryki i o działalności sił zbrojnych Rosji na Bliskim Wschodzie". Dziennikarz znajduje się w areszcie od pięciu miesięcy.

Za dziennikarza ręczy blisko 400 osób

Adwokat Iwan Pawłow powiedział niedawno, że śledczy wciąż nie pozwolili Safronowowi zapoznać się z głównymi dowodami świadczącymi przeciwko niemu, czyli właśnie z danymi, które jakoby przekazał przedstawicielowi czeskich służb.

Safronow jako dziennikarz zajmował się tematyką obronności i przemysłu zbrojeniowego. Przez ponad 10 lat był cenionym autorem czołowych dzienników - "Kommiersanta" i "Wiedomosti". Był także akredytowany jako reporter na Kremlu. Poręczyło za niego publicznie blisko 400 osób, w tym szefowie głównych mediów niezależnych i znani działacze społeczni.

Za zdradę stanu grozi w Rosji kara do 20 lat pozbawienia wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj