W połowie marca sejmowa komisja kultury i środków przekazu przyjęła dezyderat, w którym. Sellin pytany we wtorek w Polskim Radiu 24, czy zostały podjęte jakieś działania w tej sprawie, odparł, że z tego co wie,
Sellin o reakcji Niemców
Według niego, Wiceminister kultury podkreślił, że strona polska zwraca z kolei uwagę, że
- ocenił. dodał Sellin. Zadeklarował, że również resort kultury podejmie rozmowy w tej sprawie.- zadeklarował.
Co napisała komisja?
W dezyderacie sejmowej komisji kultury napisano, że "liczba wytaczanych dziennikarzom i publicystom procesów z powodu wyrażania przez nich opinii, żądanie z powodu ich głoszenia wysokich, drastycznie nieproporcjonalnych do dochodów dziennikarzy zadośćuczynień i odszkodowań wskazują, że działania te mają na celu nie tylko zdławienie możliwości krytyki tego niemieckiego (obecnie także z udziałem kapitału szwajcarskiego i amerykańskiego) wydawnictwa, są także przejawem próby ingerencji przez podmiot zewnętrzny w obowiązywanie konstytucyjnej zasady wolności słowa w Polsce, a także faktycznego wyeliminowania z zawodu dziennikarzy krytycznych wobec linii niemieckich tytułów". "Działania tego typu odbieramy jako próbę wprowadzenia ekonomicznej cenzury za pomocą procesów sądowych zagrożonych wysokimi karami finansowymi zmierzającymi do zduszenia wolności słowa" - napisano.
Komisja zwróciła się też do MSZ oraz MKDNiS o zaakcentowanie problemu w relacjach z niemieckimi partnerami.