Morawiecki zapytany na czwartkowej konferencji prasowej, czy "przekonywał kogoś ze Zjednoczonej Prawicy do poparcia ustawy znanej jako anty-TVN", podkreślił, że zdecydowanie nie zgadza "z taką tezą zawartą w pytaniu (...), że ta ustawa zaproponowana przez nas jest skierowana przeciwko komukolwiek".

Reklama

"Rosja aspiruje do OECD"

- Czy (...) poważny kraj, poważne państwo, a takim Polska jest, nie powinno mieć instrumentów przeciwko temu, by zapobiegać przejęciom z obszarów innych państw? Czy jest normalne, że każde inne państwo może sobie przejąć w pełni media danego państwa, w tym przypadku Polski? Otóż nie - powiedział szef rządu.

Stwierdził, że "zdecydowanie każde normalne, poważne państwo ma zabezpieczenia przeciwko temu". - Tym z państwa, którzy sugerują, żeby na przykład takie zabezpieczenia były, ale wobec szerzej zastosowanego kryterium państw - czyli nie tylko UE, Europejski Obszar Gospodarczy, ale np. OECD - polecam bardzo krótką lekturę, żeby zobaczyć, jakie państwa są członkami OECD, jakie państwa aspirują do OECD. Podpowiem - Rosja aspiruje do OECD - powiedział Morawiecki.

Dodał, że "jest to rzecz jak najbardziej normalna, że w państwach, które szanują siebie, regulatorzy decydują o potencjalnym lub faktycznym przejęciu mediów przez podmiot z innego państwa". - My stosujemy tu i tak daleko idący zapis, który w dużo prostszy, właściwie bezproblemowy sposób umożliwia takie przejęcia krajom z UE - powiedział premier.

Ocenił, że "również co do tego należałoby mieć pewnego rodzaju znaki zapytania". - Mogę sobie wyobrazić takie struktury prawno-handlowe, które de facto blokują jakąś spółkę w Holandii czy Luksemburgu, ale wiemy, że gdzieś tam z tyłu stoi inny właściciel i nie do końca ten układ własnościowy jest rozpoznany - mówił Morawiecki.

"Pewna luka prawna"

Jego zdaniem "mamy do czynienia z pewną luką prawną, którą zdecydowanie trzeba przymknąć". Szef rządu wyraził jednocześnie nadzieję, że "bardzo wiele (...) grup parlamentarnych z naszego Sejmu będzie to rozumiało, bo to nie jest przeciwko komukolwiek".

- To jest po to, by móc zapobiegać przejęciom naprawdę niewłaściwym. Jak ktoś ma czyste sumienie, nie powinien się niczego bać. My oczywiście współpracujemy z krajami, które mają jurysdykcję tu blisko nas, w UE, i nie ma obaw co do tego. Natomiast ta luka, nieszczelność, powinna zostać domknięta i tego dotyczy propozycja ustawowa - powiedział Morawiecki.

W ubiegłym tygodniu posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, w którym wskazano, że "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego". Przedstawicielem wnioskodawców jest Marek Suski (PiS).

Ustawa anty-TVN?

W debacie publicznej często padają oceny, że projekt jest skierowany przeciwko stacji TVN, która obecnie jest w trakcie rozmów z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji w sprawie przedłużenia koncesji. Właścicielem TVN jest amerykański koncern Discovery, ale zarządza stacją za pośrednictwem spółki Polish Television Holding BV, zarejestrowanej w Holandii.

Do projektu w obecnym kształcie uwagi ma m.in. koalicjant PiS - Porozumienie Jarosława Gowina. Rzeczniczka tego ugrupowania Magdalena Sroka poinformowała, że jej ugrupowanie przygotowuje poprawki do projektu wzorując się na ustawie covidowej dotyczącej przepisów antyprzejęciowych, z których wyłączone są kraje: UE, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i OECD; wykluczyć ma to możliwość przejęcia mediów przez Rosję, Chiny i kraje arabskie.