Dziennik Gazeta Prawana logo

Lichocka o ustawie o radiofonii i telewizji: To doprecyzowanie przepisów

14 lipca 2021, 09:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Joanna Lichocka
<p>Joanna Lichocka</p>/Agencja Gazeta
Chcemy doprecyzować przepisy, które zakładają od 2004 r., że udział kapitału zagranicznego w podmiotach, które otrzymują koncesję, nie może być większy niż 49 proc. Zmiana, którą zaproponowaliśmy, nie zmienia w żaden sposób tych procentów - mówiła posłanka PiS Joanna Lichocka.

W ubiegłą środę grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt zmiany ustawy o radiofonii i telewizji. W projekcie wskazano m.in., że „koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego”.

Projekt był szeroko komentowany - także przez polityków opozycji - w kontekście przedłużenia koncesji na nadawanie dla TVN. Obecnie TVN jest w trakcie rozmów z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji w sprawie przedłużenia koncesji. Właścicielem TVN jest amerykański koncern Discovery, ale zarządza stacją za pośrednictwem spółki Polish Television Holding BV, zarejestrowanej w Holandii.

Joanna Lichocka była pytana w Programie Pierwszym Polskiego Radia, czy faktycznie ta ustawa dotyczy TVN.– wyjaśniła posłanka.

Nowelizacja ustawy

Lichocka jest w grupie posłów, którzy podpisali się pod nowelizacją ustawy. W trakcie rozmowy posłanka wyjaśniła, że celem tej nowelizacji jest doprecyzowanie przepisów, które od 2004 r. zakładają, że udział kapitału zagranicznego, czyli spoza UE, w podmiotach, które otrzymują koncesję, nie może być większy niż 49 proc. „Zmiana, którą zaproponowaliśmy, nie zmienia w żaden sposób tych procentów i ograniczeń. Natomiast faktycznie bywa tak, że te przepisy są tak stosowane, że są fikcją, są tyko na papierze. Uważamy to za niebezpieczne dla polskiego rynku medialnego” – podkreśliła.

– przypomniała posłanka.

Lichocka była także pytana, dlaczego ustawa nie ogranicza również kapitału zagranicznego UE. Posłanka przypomniała, że wchodząc do UE zobowiązaliśmy się do tego, że inwestorzy z terenu UE nie będą traktowani jako inwestorzy zewnętrzni. To dotyczy również rynku medialnego. mówiła. Jak jednak zastrzegała, w tej chwili nie mówimy o takich regulacjach ani o tym, co wiązałoby się z dekoncentracją kapitału. „Mówimy o tym, aby stosować prawo, które jest od 2004 r. uchwalone i teoretycznie obowiązuje w Polsce. Jest jednak luka, która pozwala traktować polskie państwo jako państwo papierowe” – podkreśliła.

Posłanka była także pytana o to, czy nowe regulacje pozwolą wyeliminować fikcyjne rejestracje firm na terenie UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. - podkreśliła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj