Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasza cywilizacja upadnie w 2050 roku. Jak będzie wyglądał koniec świata?

8 czerwca 2019, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Klimat
Klimat/Shutterstock
Z badań opublikowanych przez australijskie centrum naukowe Breakthrough National Centre for Climate Restoration wynika, że zostało nam już tylko 31 lat życia. Co wydarzy się w tym czasie?

Centrum naukowe z Melbourne to niezależna grupa ekspertów zajmujących się polityką klimatyczną. Pod ich raportem, o którym pisze National Geographic, podpisują się między innymi badacze wpływu wykorzystywania paliw kopalnych na zmiany w przyrodzie.

Prezentowane dotychczas modele klimatyczne ONZ w Polsce w 2018 roku, przewidywały, że wzrost globalnej temperatury o dwa stopnie Celsjusza zagrozi życiu setek milionów ludzi. Według nowego raportu wynika, że te informacje są niedoszacowane. Powód? Nie biorą pod uwagę zmian geologicznych oraz innych, które są z nimi powiązane jak kostki domina.

Wynika z niego, że ludzkość czasu ma znacznie mniej. Naukowcy alarmują, że jeśli rządy na całym świecie będą "grzecznie ignorować" sugestie, rady i ostrzeżenia ze strony naukowców temperatura podniesie się nie o 2, a o 3 stopnie Celsjusza do 2050 roku. To oznacza m.in. stopienie się pokryw lodowych, falę potężnych susz, które zniszczą lasy Amazonii.

- – piszą autorzy tekstu z Melbourne.

Naukowcy piszą, że susze, powodzie i pożary traw, buszu i lasów wymkną się spod kontroli. Około jedna trzecia lądu na świecie będzie pustynią, a ekosystemy takie jak rafy koralowe, dżungle, puszcze, arktyczne pokrywy lodowe będą powoli znikać. Ucierpi także rolnictwo. Zniszczone uprawy, farmy, czy pastwiska wygonią z domów miliard ludzi, którzy będą szukać warunków do życia w innych regionach. To doprowadzi do konfliktów zbrojnych, w tym nawet wojny atomowej.

W raporcie pojawiają się takie sformułowania, jak "wprost chaos" oraz "koniec ludzkiej cywilizacji jaką znamy". Naukowcy twierdzą, że sposobem na uniknięcie tej wizji jest wprowadzenie radykalnych zmian – w tym przestawienie gospodarki świata na zerową emisyjność węglowych zanieczyszczeń. Da się to osiągnąć zupełnie rezygnując z węgla lub równoważąc jego emisje za pomocą technologii oczyszczających.

- – uważa autor wstępu do badań, emerytowany admirał Chris Barrie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj