Wrażliwość komórek na dostępność tlenu jest procesem, który ma istotne znaczenie w rozwoju różnych schorzeń. Odkrycie tegorocznych noblistów "ma fundamentalne znacznie w fizjologii i utorowało drogę dla nowych obiecujących strategii walki z anemią, nowotworami i wieloma innymi chorobami" - napisał Komitet Noblowski.

Trzej laureaci podzielą się po równo nagrodą w wysokości 9 mln koron szwedzkich (ok. 830 tys. euro).

Badania tegorocznych noblistów w dość szczegółowy sposób opisują, w jaki sposób komórka przestawia się na warunki, w których dochodzi do zmniejszenia poziomu tlenu - skomentował podczas konferencji w Warszawie fizjolog prof. Marcin Ufnal z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

To jedna z mniej dyskusyjnych Nagród Nobla - ocenił decyzję Komitetu Noblowskiego prof. Ufnal. Jego zdaniem badania laureatów mają znaczenie dla szerokiego zakresu fizjologii i wiedzy o funkcjonowaniu człowieka, mają także implikacje kliniczne.

Na co dzień nie doceniamy tlenu. A jest on kluczowy dla życia większości organizmów na Ziemi. Niezbędny jest im do wytworzenia energii. A jak nie ma energii, to nie ma życia - powiedział.

Ufnal wyjaśnił, że organizm musi być w stanie funkcjonować w różnych warunkach. Czasem wypoczywamy, a czasem intensywnie ćwiczymy. Wtedy zaś to stężenie tlenu w tkankach dramatycznie rośnie. Nasz organizm musi się przystosować do nowych warunków uzyskiwania tlenu - powiedział. Z jednej strony są to krótkoterminowe efekty zmiany dostępie do tlenu, takie jak przyspieszenie oddechu czy przyspieszenie pracy układu krążenia. Są też jednak długoterminowe efekty mające przystosować organizm do warunków, w których poziom tlenu jest niższy. "Np. takie przystosowanie ma miejsce w warunkach wysokogórskich - opisał fizjolog.

Zwrócił uwagę, że kiedy jesteśmy na wysokości 3 tys. m n.p.m. możemy się przekonać, że trudniej wykonać nam ten sam wysiłek, co na niższych wysokościach. Związane jest to z obniżeniem poziomu stężenia tlenu - wskazał prof. Ufnal.

I dodał, że organizm ma na szczęście szereg mechanizmów, które potrafią przygotować go do zupełnie niefizjologicznych warunków. Takie mechanizmy opisali właśnie tegoroczni nobliści.