Dziennik Gazeta Prawana logo

Twoja koszula upierze się sama

15 maja 2008, 03:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po zabawie na boisku Twoje dziecko wraca w ubraniu poplamionym trawą. Nienawidzisz prać takich rzeczy? Już niedługo przestaną być one problemem. Amerykańscy naukowcy z University of Minnesota w St Paul pracują bowiem nad materiałem, który za pomocą specjalnych enzymów będzie sam się czyścił z brudu - czytamy w DZIENNIKU.

Stworzenie tkanin, które nie będą wymagać prania, od wielu lat stanowi sens życia tysięcy naukowców. Teraz do ich grona dołączają kolejni badacze. Zespół Pinga Wanga z University of Minnesota w St Paul chce wykorzystać do produkcji samoczyszczących się ubrań enzymy używane w proszkach do prania. Dzięki tzw. metodzie zawirowania (ang. spin coating) uczonym udało się przyczepić cieniutką warstewkę takiej substancji do plastikowego dysku.

Na czym polega metoda zawirowania? Na okrągłej, płaskiej powierzchni umieszcza się sporą porcję dowolnego roztworu, po czym wszystko zaczyna się kręcić z ogromną prędkością. Dzięki działaniu siły odśrodkowej roztwór rozsmarowuje się po całym krążku, tworząc warstwę równej grubości.

By stworzyć samoczyszczący się materiał pokryty enzymami, naukowcy użyli plastikowego dysku o średnicy 10 cm. Najpierw umieścili na nim warstewkę sztucznego tworzywa zwanego polistyrenem. Było ono tak zmodyfikowane, by przyciągać i łączyć się z subtilizyną carlsberg - enzymem używanym w proszkach do prania. Następnie pokryli krążek tą substancją. Potem nadszedł czas na aldehyd glutarowy, którego zadaniem było stworzenie połączeń pomiędzy cząsteczkami enzymu, by mieć pewność, że są one mocno przyczepione do plastiku. Ostatnią, czwartą warstwę stanowiła ponownie subtilizyna.

Testy wykazały, że tak spreparowany krążek jest odporny na krótkotrwałe działanie ognia oraz chemikaliów, które normalnie rozpuszczają enzymy. Co najważniejsze, mimo niezbyt przyjaznego potraktowania obecna na dysku subtilizyna nadal skutecznie walczyła z białkami zawartymi w ludzkim pocie.

Jak jednak przerobić plastikowy krążek na tkaninę? Naukowcy są przekonani, że można będzie go pociąć na bardzo cieniutkie paski, a pozyskane w ten sposób włókna wpleść w materiał albo po prostu wykorzystać metodę zawirowania do pokrycia enzymami gotowego już płótna. Taka tkanina mogłaby zacząć rozkładać plamę, np. z trawy, już w momencie jej pojawienia się. Na dodatek miałaby właściwości antybakteryjne. Unieszkodliwiałaby mikroby przez rozpuszczanie białek obecnych na ich powierzchni.

Jak twierdzi Ping Wang, pokryte enzymami materiały mogą mieć wiele zastosowań. Da się z nich zrobić nie tylko zwykłe ubrania, lecz także kombinezony chroniące przed chemicznym lub biologicznym zanieczyszczeniami. Wszystko zależy od rodzaju związków, jakie zostaną użyte do ich produkcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj