Podczas obrad białego szczytu premier obiecał podniesienie składki zdrowotnej. Ta, którą mamy, jest jedną z najniższych w Europie. Dziś rząd już o tamtej obietnicy nie pamięta, a finanse w ochronie zdrowia to katastrofa. Pod względem zaufania rząd – rządzeni, jest to najgorszy gabinet, z jakimi miałam do czynienia. Jedyne, co dobrego mogę powiedzieć, to że części złych pomysłów nie zrealizował – z obawy o spadek popularności. Takim pomysłem była np. niedopracowana decentralizacja NFZ. Koszyk świadczeń gwarantowanych dziś zawiera większość procedur medycznych, ale po wyborach prezydenckich mnóstwo świadczeń z niego zniknie. Ten rok spokoju został nam darowany tylko dlatego, że lider PO walczy o fotel prezydencki.
"Rząd nie prowadzi żadnego dialogu społecznego. Kiedy pracodawcy i pracobiorcy wypracowywali wspólną propozycję zmian antykryzysowych, rząd zobowiązał się, że wprowadzi je w życie. Jednak w trakcie prac parlamentarnych pominięto znaczną część propozycji. Tak skandaliczny sposób uchwalania prawa utrwalił się od początku działania tego rządu" - ocenia Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia "Solidarności".
Zwyczajem stało się przeprowadzanie ustaw, tak aby pominąć ustawowy wymóg konsultacji społecznych. A nawet jeśli partnerom społecznym uda się wypowiedzieć swoje uwagi, to sejmowa maszynka do głosowania i tak robi swoje. Tak było w przypadku ustaw zdrowotnych procedowanych pod osłoną nocy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama