Francuzi potrzebują w ramach następnej generacji myśliwców samolotu zdolnego do przenoszenia broni jądrowej i operowania z pokładu lotniskowca. Nie jest to coś, czego obecnie potrzebujemy w niemieckiej armii – powiedział Merz w wyemitowanym w środę odcinku podcastu "Machtwechsel".
Projekt myśliwców za setki miliardów euro
FCAS (Future Combat Air System) to planowany system bojowy nowej generacji, który miałby zastąpić od 2040 roku używane przez Niemcy myśliwce Eurofighter i francuskie Rafale. Projekt, którego koszt szacuje się na setki miliardów euro, zakłada współdziałanie myśliwca z dronami i siecią dowodzenia typu combat cloud.
Pomysł Macrona z poparciem Merkel, ale nie Merza?
Pomysł budowy systemu przedstawił w 2017 r. prezydent Francji Emmanuel Macron, a poparła go ówczesna kanclerz Niemiec Angela Merkel. Po objęciu władzy w 2025 r. Merz zapowiedział kontynuację projektu.
Na początku stycznia rzecznik rządu w Berlinie poinformował, że Niemcy i Francja odłożyły na czas nieokreślony decyzję o budowie FCAS, ale przyszłość projektu pozostaje otwarta. Pierwotnie decyzja miała zapaść w sierpniu, po czym termin przesunięto na koniec roku, ale ostatecznie on także nie został dotrzymany.
Dlaczego negocjacje się przeciągają?
Jak informował dziennik "Die Welt", negocjacje przeciągają się głównie z powodu sporów o podział prac między koncernami: francuskim Dassault, niemieckim Airbus Deutschland i hiszpańską Indrą. Strona francuska domaga się większego udziału w projekcie, podczas gdy Niemcy oczekują równych zasad współpracy – napisał.