Jeśli USA zdecydują się na dozbrojenie irańskich Kurdów, by złamać irański reżim, będzie to poważna eskalacja, która wciągnie do wojny Turcję – uważa analityczka.

Niemal pewna interwencja Turcji

Jak zaznaczyła, najsilniejsze ugrupowanie w kurdyjskim regionie Iranu to Partia Wolnego Życia Kurdystanu (PJAK), która jest powiązana z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), organizacją uznawaną za terrorystyczną m.in. przez Turcję, UE i USA. PKK przez 40 lat toczyła z tureckimi władzami wojnę partyzancką.

Reklama

Jeśli Izrael albo USA będą dozbrajać PJAK, Turcja niemal z pewnością podejmie interwencję, by zapobiec powstaniu niezależnego quasi-państwa w Iranie – kontynuowała ekspertka wiodącego think tanku.

Dwa kraje NATO po przeciwnych stronach

Reklama

To z kolei poskutkowałoby pęknięciem w NATO – zauważyła. Proszę sobie wyobrazić dwa kraje należące do NATO, USA i Turcję, stojące po przeciwnych stronach konfliktu – dodała.

Ekspertka podkreśliła, że władze Turcji bardzo cenią swoje relacje z administracją USA i z samym prezydentem Donaldem Trumpem. Jednak ta kwestia stałaby się przeważającą, jeśli chodzi o bezpieczeństwo narodowe i prezydent Recep Tayyip Erdogan "znalazłby się pod presją, by coś z tym zrobić" – wyjaśniała analityczka.

USA powinny się dwa razy zastanowić, zanim podejmą takie działania – dodała.

Analityczka zaznaczyła, że Turcja usilnie próbowała zbudować międzynarodową koalicję, która miała lobbować u administracji Trumpa w sprawie tego, by rozwiązać kwestię związaną z Iranem w sposób dyplomatyczny. Ankara próbowała też mediować między Teheranem i Waszyngtonem.

Do czasu wybuchu wojny relacje między administracją Trumpa i Ankarą były całkiem dobre. Ale Turcja boi się obecnej niestabilności i "otwartego czeku" administracji Trumpa dla Izraela – dodała.

Podkreśliła, że obecnym celem Turcji jest pozostanie poza tym konfliktem. Jednak jeśli wojna się rozprzestrzeni, jeśli dołączą do niej Kurdowie, Turcja zostanie w to wciągnięta – uważa ekspertka Brookings Institution.

Uzbrojenie sił kurdyjskich przez CIA

Jak podała we wtorek CNN, CIA pracuje nad uzbrojeniem sił kurdyjskich, by wesprzeć powstanie przeciwko władzom w Iranie. USA prowadzą rozmowy z irańskimi ugrupowaniami opozycyjnymi i kurdyjskimi liderami w Iraku o przekazaniu im wsparcia militarnego – przekazały źródła.

Wysokiej rangi przedstawiciel Kurdów w Iranie powiedział CNN, że w najbliższych dniach kurdyjskie opozycyjne siły w Iranie wezmą udział w operacji lądowej w zachodnim Iranie.

Jeden z rozmówców CNN powiedział, że plan może polegać na tym, by kurdyjskie ugrupowania starły się z irańskimi siłami bezpieczeństwa i rozgromiły je. Dzięki temu nieuzbrojeni Irańczycy z dużych miast mogliby wyjście na ulice bez narażania się na kolejną masakrę, jak miało to miejsce podczas protestów w styczniu.

Inny amerykański urzędnik podkreślił, że Kurdowie mogliby przyczynić się do zasiania chaosu w regionie i uszczuplenia zasobów militarnych irańskiego reżimu. Pojawiły się również inne pomysły dotyczące możliwości zajęcia przez Kurdów terytorium w północnej części Iranu, które stanowiłoby strefę buforową dla Izraela.

Wsparcie grup oporu przez Trumpa

We wtorek dziennik "Wall Street Journal" napisał, powołując się na przedstawicieli amerykańskich władz, że Trump jest gotowy do wsparcia zbrojnych milicji w Iranie, które chciałyby obalić reżim.

Kurdowie mają tysiące żołnierzy wzdłuż granicy iracko-irańskiej i kontrolują strategiczne obszary, które mogą mieć znaczenie w miarę rozwoju wojny. Zbombardowanie przez Izrael pozycji w zachodnim Iranie wywołało spekulacje, że w ten sposób toruje drogę dla ofensywy kurdyjskiej.

Prezydent, ogłaszając rozpoczęcie amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran, wezwał Irańczyków do powstania i przejęcia władzy. Jak zauważył "Wall Street Journal", oferując wsparcie uzbrojonym grupom oporu, Trump wykracza poza wezwanie do powstania.

Biskie stosunki Izraela z Kurdami

Axios przypomniał, że podczas jednego ze spotkań z Trumpem w Białym Domu premier Izraela Benjamin Netanjahu, który "nieustępliwie" nawoływał do ataków na Iran i zmiany reżimu w tym kraju, opowiadał się za tym, by w sprawie takich działań zwrócić się do Kurdów. Izrael od dawna utrzymuje bliskie stosunki z Kurdami w Syrii, Iraku i Iranie.