Dziennik Gazeta Prawana logo

"Punkt dla Rosji"

22 kwietnia 2010, 08:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Punkt dla Rosji"
Inne
Na arenie międzynarodowej dochodzi nieraz do wydarzeń, o których mało wiemy, ale czujemy, że mają wielkie znaczenie. Tak jest z podpisaną wczoraj rosyjsko-ukraińską umową gazową. Pytanie brzmi nie czy, ale jak wiele Ukraina straciła w niej na swojej suwerenności. Kolejne zaś: co możemy zrobić, by nie był to pierwszy krok do trwałej podległości?

Ukraina uzyskała cenę za gaz, jaką chciała. W zamian przedłuży Flocie Czarnomorskiej prawo do stacjonowania w Sewastopolu. Zamyka to Kijowowi drogę do NATO, nawet gdyby kiedyś akcesja była możliwa. Nie jest to najgroźniejszy możliwy zapis, ważne, czy Ukraina nie przekazała Rosji praw do swojej infrastruktury.

Polska i UE pogodziły się już z tym, że Kijów pozostanie poza zachodnimi strukturami, interesuje nas Ukraina stabilna oraz neutralna. Aby taka była, porozumienia gazowe między Moskwą a Kijowem muszą być jawne i uwzględniać unijne interesy, a najlepiej, by negocjowano je z udziałem UE. Wczorajsza ugoda pozostawia Unię na boku. To zła praktyka. W takim układzie tracimy my, zyskuje Rosja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj